Home / Author Archives: Somos Dos - Migawki z podróży Małej i Dużej (page 20)

Author Archives: Somos Dos - Migawki z podróży Małej i Dużej

Szpital

No właśnie, nigdy nie wiadomo, jaki nam numer wytnie życie. Innymi słowy – my możemy mieć swoje plany, a życie i tak przeprowadzi na nas swój własny, bez oglądania się na nasze potrzeby, ustalenia czy chęci. Dokładnie jutro o 10 ...

Czytaj całość »

Żmija

    Przy framudze, przylepiona do ciemnego drewna leżała sobie żmija. Leżała sobie spokojnie, cieniutka, może 30  centymetrowy, brazowosrebrny kształt, strażnik domu, pani życia i śmierci. Była jak z Małego Księcia – dluga i chuda jak palec. Nie wiemy kiedy ...

Czytaj całość »

Bańkę łap

– Bańkę łap, bańkę łap, bańkę, bańkę, bańkę łap!.. – śpiewamy z Gajenką nasz ostatni hit. Nagle maluch przerywa w środku wersu, skupia się i zadaje pytanie: – Mamo, a dlaczego się śpiewa „Banke WHAT”? No tak, jako że przez ...

Czytaj całość »

Zachód słońca

Zachodzi słońce. Z mojego balkonu widać je doskonale, czerwona kula zsuwająca się za horyzont. Mrocznieje świat, złota ścieżka falująca na oceanie cieńczeje i ciemnieje, niebo  płonie purpurą. Jak niebo nad Aleppo. – Po co Ty się tak w to wszytko ...

Czytaj całość »

Aleppo

    Żyję w strachu. Wielkim, który na codzień chowa się gdzieś pod poduszkę podróżniczych wyzwań, rozprasza się w setce obowiązków, rozpływa w serdeczności spotkanych ludzi. A jednak jest on we mnie i wyłazi na wierzch, ciągnąc  za włosy i ...

Czytaj całość »

Zabójcza fala

mazunte oaxaca mexico ocean

Nazywają ją zabójczą falą. Przybiega nie wiadomo skąd, wyższa niż inne, syczcąca jak potwór wodny, przewracający i zatapiający statki. Ludzie morza, którzy przetrwali zabójczą falę, żeglarze, rybacy, marynarze, opowiadają sobie o niej historie, od których ogromnieją oczy. Podlana rumem, zabójcza fala rośnie ...

Czytaj całość »

Trzęsienie ziemi

    Pizzernia nie była dużym miejscem. W zasadzie byla malutkim, obskurnym lokalikiem, gdzie za przepierzeniem z kartonu stal piec i stół, na którym robiono pizze. Na składniki i kule ciasta juz nie bylo tam miejsca, wiec leżaly one rozrzucone ...

Czytaj całość »

Pod kocią kuwetą

  Nie ma to jak złapać stopa przy kuchennym stole. Gdy zapytano mnie, dokąd prowadzi nas droga – okazało się, że do Villahermosa nie tylko my się udajemy, ale i z pół goszczącej nas rodzinki. Kochani, nie dość, że nas ...

Czytaj całość »