nie przegap
Home / AZJA / Laos / Daty urodzenia – wymysł Zachodu

Daty urodzenia – wymysł Zachodu

W Laosie ludzie nie przywiazuja wagi do daty urodzenia. Gdy zapytasz kogos, ile ma lat, robi wielkie oczy. No bo jakie to ma znaczenie, kiedy się urodziłeś. Najważniejszym jest przecież to, jakim człowiekiem jesteś no i gdzie aktualnie się w swym życiu znajdujesz. To takie buddyjskie „tu i teraz” – przeszłość odeszła, przyszłości nie znamy, więc po co zaprzatać sobie głowę liczeniem, ile to mamy lat.

Alejandro opowiadał, jak pojechali z El Capitane załatwiać formalności związane z budową Nola Guesthouse. Kapitan wypełniał niezliczone formularze, potem odpowiadał na niezliczone pytania, ale gdy urzędnik nagle poprosił o datę urodzenia – Kapitan zdębiał.

– No.. Muszę zadzwonić do żony! – rzucił w przypływie przerażenia, że cała wyprawa do cywilizacji pójdzie na marne.

– Potrzebuje daty urodzenia! – mówił potem gorączkowo do słuchawki – Nie, nie wiem gdzie są dokumenty! Tak, może w szafce! Nie ma??? Może przy łóżku? Nie? Są? Gdzie były? W szafie w torebce? Ufff.. No to dobrze, że się znalazły..

 

 

Bardzo podoba mi się laotańskie podejście do wieku. Jest bardzo zgodne z tym co czuję – że wiek to nie cyfra w kalendarzu, ale stan umysłu, serca, ducha. Gdy urodziła się Gaja, czułam się starą, umęczona, gorzkniejącą kobietą, bez sił i energii do życia. Minęło pięć lat, czas pobiegł do przodu, a ja? A ja jestem pełna energii, radości i ciekawości życia – tak jak wtedy, lata temu, kiedy skończyłam studia. I nie ma to znaczenia, że mam kolejne siwe włosy i w rzadko dostępnych lustrach dostrzegam coraz to nowe zmarszczki. Czuję się, tak jak się czuję, a czuję się pieknie!

Więc nie pytajcie mnie już, ile mam lat.

I nie zadręczajcie też siebie.

No bo – jakie to ma w zasadzie znaczenie?..

 

 

About Somos Dos - Migawki z podróży Małej i Dużej

Dodaj komentarz

29 komentarzy do "Daty urodzenia – wymysł Zachodu"

avatar
  Subscribe  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
Anonimowo
Gość

Super wpis! Zgadzam sie, ze wiek nie pokrywa sie z wpisem w metryce Bardzo madre podejscie do zycia w Laosie

Gość

To faktycznie jest madre podejscie. W naszej kulturze pytanie o wiek moze fundowac sporo stresu, prawda?

Anonimowo
Gość

Oj tak A kobiety zazwyczaj nie chca na to pytanie odpowiadac

Gość

Sylwia Muszynska Dokladnie. Mysle, ze maja uczucie, ze wiek je stygmatyzuje. Ze jest jak metka z data przydatnosci..

Anonimowo
Gość

Musza miec super życie. Szczesliwi czasu nie licza!

Gość

Myśle, ze maja dobre, choć trudne życie. Laos to jak Polska lat siedemdziesiątych.. A tragedia wojny ciągnie sie za wieloma rodzinami cieniem. Za ta tez. Muszę Wam opisać historie Kapitana. Serce mi sie wynicowuje, gdy myśle, co przeżył jako dziecko..

Anonimowo
Gość

Somos dos – migawki z podróży Małej i Dużej czekamy!

Gość

Bedzie. Tylko czas, ten nierozciagliwy czassss, wiecej mi go trzeba, aaaa!…

Anonimowo
Gość

Somos dos – migawki z podróży Małej i Dużej gdybym ja podrozowala po swiecie to w ogole bym sie pisaniem nie przejmowala wiec… take your time and enjoy the world 🙂

Anonimowo
Gość

W pełni sie zgadzam ja czuje sie coraz młodsza

Gość

Ja doswiadczylam juz roznych stanow – od bycia stuletnia staruszka do dziewczyny zaraz po studiach. A to wszystko w okresie ostatnich 5-6 lat, hmm..

Anonimowo
Gość

Wiek to stan umysłu. Świetny wpis

Gość

Bo tak jest:) Jest jeszcze wiek biologiczny, który – co punktowano w wielu miejscach w trakcie mych studiow – moze byc zdecydowanie inny od kalendarzowego, zarowno w jedna, jak i w druga strone.

Jestem przekonana, ze na ow biologiczny wiek stan ducha i serducha wpływa bezposrednio 😉

Anonimowo
Gość

Racja!!!

Anonimowo
Gość

W sumie racja, co to ma za znaczenie heh już widzę te wybałuszone gały, jak w odpowiedzi na pytanie ile mam lat, mówię „czekaj muszę zadzwonić do mamy/taty/męża…”

Gość

Uhahahaha, dobre, dobre!.. 😀

Anonimowo
Gość

Ja w tym roku 30 skończę i wszędzie słyszę że teraz po 30 to już to ,to już tamto i tak dalej …..strach się bać !

Anonimowo
Gość

Alicja, i każdy odpowidzialby inaczej;)

Gość

Karolina Hebda, Jak mialam 30tke, co czulam sie strasznie nieswojo, bo tez wyszyscy mnie straszyli, komunikujac jakie to zmiany mnie czekaja i jak zle wowczas bedzie.

No dobra, urodziny minely, obudzilam sie rano i biegiem do lustra. Patrze – zmarszczek nie przybylo, zeby nie wypadły, siwizna sie nie pokrylam.

– Dobra jest! – uznalam i przestalam sie tym faktem przejmowac 😀

Anonimowo
Gość

„Muszę zadzwonić do żony!” zdecydowanie czuję to laotańskie podejście. wiek nie ma znaczenia! fajny wpis dziewczyny 🙂

Gość

Ach, jak patrze na tych Laotanczykow, widze to czarno na bialym. Tylko u nas jakos tak sie ubzduralo, ze ta cyfra w kalendarzu to wyznacznik.. ja juz sama nie wiem czego. Sprawnosci intelektualnej, przydatnosci do uzytku, atrakcyjnosci i bogowie wiedza czego jeszcze!

Anonimowo
Gość

Ja sie pytam chłopa mojego domowego ile mam jak mnie w formularzach pytaja, i on zawsze ma ubaw ze nie wiem

Gość

Joanna Rym Hahaha, laotanska krew w Tobie plynie jak nic! Wierzysz w reinkarnacje?.. 🙂

Anonimowo
Gość

Wierze ze wiek to stan umyslu. Jak dobrze Ci w zyciu to liczba nie ma znaczenia

Anonimowo
Gość

To również moje podejście do tematu wieku. Daje się uprawiać również w Europie. I też czasami tak mam, że zapytany o wiek nie odpowiadam od razu, muszę sobie policzyć, odjąć od bieżącego roku ten w którym się urodziłem. Bo o ile datę urodzenia pamiętam doskonale o tyle ilość przeżytych końcówek czerwca już niekoniecznie.

Anonimowo
Gość

Dokładnie też tak mam 😀

Anonimowo
Gość

Haha u mnie to samo 🙂

Gość

Ja tym razem mam inaczej, hahaha, a dlatego, ze cyfra lat pokrywa sie z numerem domu, w ktorym kiedys mieszkalam 😀

x

Check Also

Czerwony Kapitan

Na kolejną, przy ogniu opowiedzianą historię, tym razem Czerwonego Kapitana, zapraszam..  Noce ...