Home / AZJA / Malezja / Isma, malajskie jedzenie i Loco Loco – najtańsze pole namiotowe na Pulau Kapas

Isma, malajskie jedzenie i Loco Loco – najtańsze pole namiotowe na Pulau Kapas

Isma był moim najwiekszym zaskoczeniem tej części podróży. Przez cały czas myślałam, że jest Chinką, cały czas korespondowałam z nim, jak z osobą o tej samej płci, co ja. Wiadomo, po angielsku „you” jest „you” – nie zgadniesz, kim jest rozmówca. A na zdjęciach z CS w zasadzie niewiele było widać, poza jego czarną czupryna i oczami, które mogły należeć do każdego.

Tak więc gdy na dworcu, zamiast kobiety w moim wieku zobaczyłam starszego ode mnie gościa – oniemiałam. A gdy jeszcze okazało się, że jest chińskim muzułmanem, zwątpiłam zupełnie, bo tym razem chciałam strasznie zamieszkać z Chińczykami. Łatwiej jest troszkę, bo w większości są buddystami czy taoistami, więc odpadała jedna z często niełatwych dla mnie reguł – ta o ciągłym ubieraniu się od stóp do głów w 35 stopniowym upale. A tu niespodziankę mi życie przyniosło. Zachowałam jednak kamienną twarz i tylko cieszyłam się, że Isma nie rozumie polskiego, bo Gaja co rusz dopytywała się, co się stało, bo miała byc kobieta, a jest mężczyzna.

– A może to jest muxe, mamo? – kręciła swoją małą główką, próbując ułożyć sobie w głowie logikę ostatnich zdarzeń.

Z kulturą muxe spotkałyśmy się w naszym ukochanym meksykańskim Juchitanie, w którym to na równorzędnych prawach żyją trzy płcie – mężczyźni, kobiety i właśnie muxe. Juchitan jest fenomenem na skalę świata, fantastycznym przykładem otwartości i tolerancji zupełnie niewymuszonej, naturalnej, odwiecznej. Pięknie tam nam było wśród tych trzech płci, wśród ludzi zwykłych, żyjących codziennym życiem w miejcu, w którym z punktu widzenia turysty nie ma w sobie nic ciekawego. Z naszego punktu widzenia jednak miał – i to dużo, bo w dwóch odsłonach spędziliśmy tam 3 tygodnie.Migawkę na ten temat wciąż jestem Wam winna i na bank kiedyś ją popełnię, bo to był niezapomniany czas, do którego często przytulam się w myślach. O muxe poczytajcie proszę tu – w znakomitym artykule Piotra Piwowarczyka, który  nota bene przygarnął nas parę tygodni później.

– Nie, kochanie – odpowiadałam Gajence – Isma nie jest muxe. Mama po prostu się pomyliła..

 

dom ismy

 

Szybko okazało się, że rodzina Ismy mieszka w Kuala Lumpur, a on sam jest owszem, muzułmaninem, ale bardzo liberalnym. A w dodatku jest emerytowanym architektem o dużej wiedzy na temat świata, Malezji i regionu. I tak oto znów okazało się, że Droga wie co robi, rzucając nas w ramiona szalenie ciekawego i otwartego na świat człowieka.

Isma zabrał nas poza Terrenganu, do malutkiej wioski zwanej Marang, do pięknego, drewnianego domu, który ma juz ponad 40 lat. Zbudował go tata Ismy dla swojej wielkiej rodziny. I tak rodzice z piątką dzieciaków mieszkali tu, dopóki ich pisklaki nie uwiły swych własnych gniazd. Nikt z dzieciaków nie zamieszkał w marangackiej wiosce, więc rodzice zostali sami. Z czasem i dom został sam, bo rodzice opuścili ziemię. Wówczas zagościła w nim cisza, przerywana tylko brzęczeniem owadów i ćwierkoleniem ptaków. Stopniowo pod dach zaczęła wprowadzać się dżungla.

Dom stał samotnie 8 lat. Rok temu, Isma, który odszedł na emeryturę, postanowił dać mu nowe życie. Teraz mieszka kilka dni w Kuala Lumur, a kilka dni w Marang, które przez 40 lat zmieniło się i stało bardzo atrakcyjnym miejscem do życia.

Tak więc rano, do Ismy zaglądają robotnicy, przebierają się, jedzą błękitny ryż z kurczakiem i ruszają do pracy, a dom z każdym dniem nabiera życia.

 

ismy domek

 

 

Codziennie Isma zabrał nas w tysiąc miejsc, a w każdym próbowaliśmy coś innego. Gdy wtaczałysmy się do naszego magicznego domku, nie był to koniec, bo z reguły, w tajemniczy sposób pojawiał się jeszcze jeden mały stolik zastawiony lokalnymi przysmakami.

O Panie! Dlaczegóż nie dałeś nam siedmiu żołądków???

 

stol

 

 

Nim ruszyliśmy dalej, zostawiłysmy coś po sobie. Otoz zasadziłyśmy duriany, ulubione drzewa Ismy. Jeden ma na imie Gaja, drugi Asia. Sa malutkie, ale na tropikalnej ziemi wszystko rośnie nieporównywalnie szybciej niż w Polsce. Sprawujcie sie więc dobrze duriany, rosnijcie zacnie, kiedyś wpadniemy do was, zobaczyć jak pięknie rośniecie.

 

sadzac duriana

 

 

Z Ismą wiodłam niekończące się dyskusje na różne tematy. Ot, na przykład Isma wcale nie zgadzał się ze mną, ze Perhentiany są najpiękniejsze. Najpiękniejszy według niego był Redang. Ale by płynąć na Redang, bym mogła naocznie przekonać się o jego racji, nie było ani czasu, ani środków.

– Chodź – uśmiechnął się Isma – Pokażę Ci inny raj – szybkim dostępem do lądu, z internetem i telefonią komórkową.

Uśmiechnęłam się sceptycznie. Coż przecież może być piękniejszego niż Mari-Mari.

A jednak.

Isma miał rację.

Pulau Kapas, leżąca tylko 15 minut łódką od stałego lądu była niezwykła. Nieco inna niż Perhentian Kercil, ale tak piękna, że do dziś zastanowiam się, której z nich przyznać palmę pierwszeństwa. Nie wiem co prawda, jak wygląda w sezonie, bo przez dostępność może odpoczywać tam dość spory tłum ludzi, ale w pazdziernikowym, ciepłym słońcu puste plaże prezentowały się przepięknie, wprawiając moją szyszynkę w radosne wibracje. Nie przekłamywały zdjęcia z reklam, które widziałam na brzegu. Tu faktycznie tak było, błękitnoturkusowo, z jasnym piaskiem plaży i soczystą zielenia dzungli. A do tego jeszcze było tu.. tanio! Relatywnie tanio oczywiscie, bo ceny gotowego jedzenia były podobne do cen z karty w Mari-Mari, ale było tu pole namiotowe gdzie za 15 można było sobie bytować i gotować, a rundka na ląd w celu uzupełnienia zapasów na kilka dni kosztowało raptem 20 MR.

Pole namiotowe nazywa się LOCO-LOCO (z hiszpańskiego: szalony), by do niego trafic, po przypłynięciu, stojąc twarzą do wyspy należy kierowac sie w lewo. Idąc wzdłuz plaży, po jakiś 10ciu minutach, dochodzi się do prześlicznej, turkusowej zatoczki, nad którą to pole, w cieniu palm i innych, tworzących gesty dach drzew na Was czeka.

Zapamietajcie to miejsce, bo warte jest kazdego grzechu.

 

 

 

snorkling kapas

 

chili

 

 

 

 

About Somos Dos - Migawki z podróży Małej i Dużej

Dodaj komentarz

avatar

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.

  Subscribe  
Powiadom o
x

Check Also

muesli breakfast

Muesli

Kuala Lumpur. Poranek. – Mamo?..  Co dziś zjemy?..  – pyta zaspanym głosem ...