Home / AZJA / Filipiny (page 2)

Filipiny

Reni zginął

reindeer toy

O tym, że Reni zginął zorientowałyśmy się dopiero wieczorem. Ot, chciałam zrobic nam kanapkę, a chleb był w plecaku właśnie. Plecaczka jednak nie było. – Co sie z nim stało?..  –  zachodziłam w głowę – Przecież zawsze go mam na plecach. Gdzie ja go położyłam? Przeglądnęłam po raz kolejny hostelowe dormi, kuchnię, wyjrzałam na podwórko.  Nie ma. – Mamusia nie miała plecaczka na pleckach, jak przyszłyśmy. – oświadczyła Gaja – Pamiętasz? Siedziałaś tutaj, a ja się przytulałam do plecków.. Nie ...

Czytaj całość »

Ciepły prysznic, czyli migawka z naszej rzeczywistości

terma prysznicowa

Odkąd zawitałyśmy do Azji, podróżujemy z małą grzałką nurkową. A jak wyglądało nasze spotkanie z dużą? Ach, przeczytajcie sami poniżej..   *** PUF!!! Rąbnęło tak, że aż odskoczyłam. Niemiły swądek rozniósł się po pomieszczeniu. Grzałka. Spaliłam. Ale jak? Co? Co właściwie się stało?   – Iyyyyyaaaaa!.. – wrzasnęłam do naszej hostki, jedynej mieszkanki tego starego, ponurego domu w Baguio – Iyyyaaa!.. Iya już stała za moimi plecami. – Co się stało??? – Słuchaj, ja nie chcę tego podłączać. Ja się ...

Czytaj całość »

Hanging Coffins, Sagada. Niespodziewane odkrycie.

sagada, hanging coffins

Droga Wykończone całodzienną podróżą, nasz pobyt w nowej prowincji postanowiłyśmy rozpoczać od niedługiego treku, który wyglądał na nieuczęszczany, tak, by przyjrzeć się okolicy, pobyć trochę samemu w górach, a i zdążyc do domu przed zapowiadanym deszczem. Spakowałam więc prowiant, wodę i zeszłam z maluchem na przystanek jeepów tuż pod naszym hotelu w Bontoc (wytargowałyśmy pokój w cenie 340peso) Jeep (50 peso) wypełnił się w niecałe pół godziny, po czym ruszyłyśmy. Droga była duższa, niż się spodziewałam. Przejechanie 20 kilometrów dzielących ...

Czytaj całość »

Hundred Islands Park, Alaminos. Szybki wypad z Manili.

Hundred Islands, Alaminos

Hundred Islands Park w prowincji Alaminos kusił nas swoim pięknem, odstraszał cenami. Co jednak straszne było z daleka, z bliska okazało się, że jest do objęcia i nie boli aż tak kieszeni, jeśli zrobi się to rozsądnie.  Wyjazd na Hundred Islands najlepiej potraktować jako dwudniową atrakcje (Hundred Islands + Bolo Beach) z trzema noclegami, ale oczywiście można tu przyjechać tylko na jeden dzien i nocnym połączeniem wrócić do Manili, niemniej jednak wymagać to będzie dużej determinacji i zasobu sił.   ...

Czytaj całość »

Piąta rocznica, szósty rok

choquequerao droga

Czy u Was też mama przypomina Wam o rocznicach? Czy to ona pisze do Was, że Wasz tata kończy 70 lat, Wasza ciotuchna ma 30 rocznicę ślubu, a brat – imieniny?   U nas w rodzinie tak wlasnie jest.   To mama pamięta o wszystkim.   To mama przypomina o Rocznicach i Bardzo Ważnych Dniach.   Są tylko dwie daty, o których nie trzeba mi przypominać i których pamiętać bedę do końca życia.   Jedna to urodziny mojej Gajeczki. I ...

Czytaj całość »

Ukrzyżowanie i śmierć Jezusa. Krwawy Piątek na Filipinach.

crucifixion san pedro cutud, san fernando, philippines

Poprzednią część historii o ukrzyżowaniu Jezusa znajdziecie we wpisie: Ukrzyżowanie człowieka. Wielki Piątek czyli krwawy rytuał na Filipinach.   Ukrzyżowanie, zgodnie ze starożytnymi źródłami, było niewątpliwie jedną z najbardziej okrutnych i poniżających rodzajów kary w antycznym świecie. „Medyczne aspekty śmierci krzyżowej Jezusa.” (klik) Prof. Władysław Sinkiewicz   Ruben podniósł się z prawdziwym trudem i stanął naprzeciw rzymskiego legionisty. Mężczyzna obserwował jego zmagania z obojętną miną, po czym wziął go za ramię i zaprowadził pod krzyż.  Patrzyłam jak zahipnotyzowana.   Tłum ...

Czytaj całość »

Ukrzyżowanie człowieka. Wielki Piątek, czyli krwawy rytuał na Filipinach.

magdarame crucifixion san fernando pampanga

Poprzednia część historii znajdziesz we wpisie: „Bilety na ukrzyżowanie. Wielki Piątek na Flilipinach.” Ukrzyżowanie było wyjątkowo okrutną śmiercią, której nie wymyślili starożytni Rzymianie. Oni (ją) jedynie udoskonalili.. „Śmierć Jezusa na krzyżu okiem lekarzy” (klik) Rzeczpospolita, dodatek Plus Minus   Gdy zobaczyłam Golgotę, stanęło mi serce. Z całą mocą dotarło do mnie, że to wszystko, co się dzieje wokół mnie – dzieje się na serio. Że zaraz faktycznie przybiją człowieka do krzyża, tak naprawdę, bez znieczuleń, ostro zakończonymi gwoździami i że ten ...

Czytaj całość »

Bilety na ukrzyżowanie. Wielki Piątek na Filipinach.

ticket for crucifixion san pedro cutud

Poprzednią cześć tekstu znajdziesz we wpisie: Krwawe Misterium Wielkanocne czyli jak złapać HIV-a na Filipinach.   Procesja faktycznie się spóźniała. Było już sporo po dwunastej, hostka była coraz bardziej zaniepokojona. – Co jest grane? – mówiła – Nie powinni się spóźnić, zawsze raczej trzymali sie czasu. Może coś się wydarzyło? Może coś z Rubenem? Ruben Enaje był cieślą mieszkąjącym parę ulic dalej, który od wielu lat odgrywał rolę Chrystusa. Nie był najmłodszym już człowiekiem, dobiegał sześćdzięsiątki, a w tym roku ...

Czytaj całość »

Krwawe Misterium Wielkanocne czyli jak złapać HIV-a na Filipinach

flagellant san pedro cutud

Więcej na temat biczowników oraz Misterium Wielkanocnego znajdziesz we wpisach: Biczownicy. Obrzędy Wielkiego Tygodnia na Filipinach. Niosąc krzyż. Tradycja wielkiego Czwartku na Filipinach.   Misterium Wielkanocne, czyli trzydniowe śpiewanie Męki Pańskiej (Pasion), noszenie krzyża, samobiczowanie, odgrywanie stacji Drogi Krzyżowej, aż wreszcie prawdziwe przybicie do krzyża ochotników w ramach panata (ofiara), to nie wymysł samych Filipińczyków.      Samobiczowanie to forma pokuty znana od starożytności, w pewnych okresach dziejów wręcz  zalecana (np. IV wiek, biskup San Paciano), początkowo praktykowana była tylko ...

Czytaj całość »

Niosąc krzyż. Tradycja Wielkiego Czwartku na Filipinach.

crucifixion mexico pampanga

Poprzedni fragment historii przeczytacie w tekście pt. „Biczownicy. Obrzędy Wielkiego Tygodnia na Filipinach.    Mexico, Pampanga. Przedświąteczny wtorek. Wracałam właśnie ze sklepu. Była ciemna noc, gdzieniegdzie szczekały psy. Wszyscy już byli w domach, uliczka prowadząca do mojego domu Mexico, Panpanga była pusta. Nagle z bocznej drogi wyszedł ubrany w ciemnoczerwoną szatę człowiek. Nie miał twarzy. Zamiast niej jego głowę owijała biała chusta, przytrzymywana przez.. cierniową koronę?.. Człowiek w szacie nagle ukląkł. Trochę to wygladało, jakby upadł. Doskoczył do niego błyskawicznie ...

Czytaj całość »