Home / AZJA / Filipiny (page 3)

Filipiny

Zupa z małży

sunset mindoro philippines

Poprzednią część historii znajdziesz we wpisie pt. „Agihis – czyli zbieranie małży”   Na farmie nie ma ciepłej wody. Myjemy się z Gajonem w zimnej, nie przepadając za tą przyjemnością. Dziś jednak decydujemy się na rozpustę i po raz pierwszy grzejemy pełny sagan. Akurat kończę myć Gaje, gdy wołanie wyciąga mnie z łazienki. Przed naszym patio stoi Angela. – Ate!.. – nie posiadam się ze zdziwienia – Coś się stało?.. Coś się wydarzyło?.. – Przyniosłam małże. – mówi po prostu ...

Czytaj całość »

Agihis – czyli zbieranie małży

Storm is comming, Philippines

Dzień był długi i przyjemnie gorący. Siedziałyśmy na patio farmy, wokół kwitła zieleń podlewana mocnymi promieniami słońca. Gaja rysowała, ja kończyłam blogowy wpis. Choć siedziałyśmy skryte w przyjemnym cieniu, czułam, ze moja skóra wysyca sie żarem. Był najwyższy czas, by wskoczyć do morza. – Gaja! – krzyknęłam do siedzącej kawałek dalej córki – Idziesz popływać? – Ale ja słucham!.. – odkrzyknęła Gaja. Odkąd odkryła audiobooki Harrego Pottera, poświęcała im każdą wolną chwilę, równolegle rysując, lepiąc z plasteliny czy wycinając wzory ...

Czytaj całość »

Jak otworzyć sklep?..

Boss

Poprzednią cześć historii Irene znajdziecie tu: „Ile kosztuje życie na Filipinach”. – Aśka – pisze Inwestor – przecież to nierealne. Z obliczeń wynika, że jedna rodzina w miesiącu zostawi u niej 29 tysięcy peso! A sama mówiła, że siostra zostawia 4 tysiące. Gdzieś jest błąd w rozumowaniu. Słuchaj, mi się wydaje, że te fajki i alkohol trzeba wyciąć z biznesplanu. Popatrz – jeśli jest tak jak pisze, to na same fajki rodzina wydałaby 4 tysiące w miesiącu.  No nie sądze.. ...

Czytaj całość »

Ile kosztuje życie na Filipinach?

working on business plan, Philippines

Poprzednią część historii znajdziecie we wpisie „Jak zbierać pieniądze”. Gdy skończyłam, Ire wyglądała tak, jakby miała za chwilę zemdleć. – Czy to jest pewne, Asia? – No nie. Właśnie na tym polega znok. Musimy spełnić postawione warunki. I Ty, i ja. Na początku chcę, byś zrobiła listę produktów, które chcesz sprzedawać w sklepie. Do każdego dopisz, za ile go możesz kupić oraz za ile chcesz go sprzedać, okej? – Okej! Zaraz wszystko będziesz miała gotowe! Ale gotowe nie było ani na ...

Czytaj całość »

Jak zbierać pieniądze?

morning coffee Philippines

Poprzednia część historii schowana jest TU.   Ranek wstał senny i zachmurzony. Siostry już dawno były po pierwszej i drugiej kawie, choć siedziały jeszcze na podwórku, rajcując jak zwykle. Na widok mojej zaspanej twarzy wybuchnęły śmiechem. – Kawy? – zaproponowała Sheryl i nie czekając nawet na odpowiedź zniknęła za drzwiami.     Usiadłam obok Ire  z parującym kubkiem w ręku. Sheryl na szczęście nie dosładzała 3 w 1, co wcale nie było takie oczywiste. Zamiłowanie do cukru w niektórych tropikalnych ...

Czytaj całość »

Praca na Filipinach

pedikir na Filipinach

Poprzednią część historii znajdziesz we wpisie pt.”Cztery siostry”.   Ire wróciła z nosem na kwintę. – I co? Zapytałam retoryczne. – I jajco! – żachneła sie Irene – Wzięli numer telefonu i powiedzieli, że jeśli się zdecydują mnie zatrudnić, to zadzwonią rano. – Ire, przecież oni nie zadzwonią! Idź do nich jeszcze raz jutro, powiedz, że przyszłaś po odpowiedź, niech widzą, że NAPRAWDĘ chcesz pracować.. – Daj spokój, Aśka. To nie ma sensu. Jestem po 30, mam ciemną karnację, jest ...

Czytaj całość »

Cztery siostry

sisters, Philippines

Poprzednia część tekstu ukryta jest TU.   „Wszystkie szczęśliwe rodziny są do siebie podobne, każda nieszczęśliwa rodzina jest nieszczęśliwa na swój sposób.”  Lew Tołstoy       Siostra pierwsza   Ire założyła swoją rodzinę stosunkowo szybko. Miała wtedy 17 lat, gdy poznała tego ciut od niej starszego chłopaka z sąsiedztwa. Czy się faktycznie zakochała? Gdy o to pytam, uśmiecha się do siebie. – Chyba nie, wiesz?.. Więcej było w tym ciekawości, zauroczenia niż faktycznej miłości. Poszliśmy szybko do łóżka i ...

Czytaj całość »

Irene

Irene, Philippine girl

„Czyli przyjeżdżasz dziś ostatnim promem? Dobrze, będę czekała na Ciebie na przystani. Czy masz już może pokój?” – ze zdziwieniem odłożyłam telefon z ostatnią wiadomością od Irene. Jak to czy mam już pokój? Przecież zaakceptowała mnie jako gościa, a to – zgodnie z zasadami couchsurfingu oznacza zaproszenie do domu. No chyba, że się ustali inaczej. – Zaraz, może ja czegoś nie doczytałam – mruknęłam so siebie, po raz kolejny przeglądając naszą korespondencję – Dziwne to wszystko.. W końcu, by wyjaśnić ...

Czytaj całość »

Trekking na Wulkan Taal

wulkan Taal sunset

Poprzednia część historii ukryta jest TU. Gaja stała na nadbrzeżu strwożona po pachy. – Mamo, wiesz że ja nie lubię łódek! Nie chcę płynąć! Nie chcę!.. – Oj Gajka, dlaczego nie powiedziałaś mi wcześniej, że nie chcesz płynąć na Taal? – Bo ona będzie skakać! Ja się boje! Boję się!.. No tak, niechęć Gajki do przepraw wodnych sięga korzeniami chyba jeszcze do Panamy, gdzie to złapałyśmy na stopa łódke lekarzy płynących na Ustupu (klik). Nie dość, że sternik dawał po garach, ...

Czytaj całość »

Trekking na wulkan Taal – ceny, informacje praktyczne

Jezioro Taal

Poprzedną część historii znajdziesz TU. Z tym natychmiast nie było jednak tak łatwo. Gdy przybiegłam do domu, Gaja zgodnie z moimi przewidywaniami smacznie spała. W ramach pobutki włączyłam jej ulubioną kreskówkę i rzuciłam się kończyć pakowanie. W końcu umawialiśmy się z hostem, że to nasz ostatni dzień w Tagatay, więc musialam przygotować nas do wyjazdu, a przy okazji – to wyjścia na Taal, na które zupełnie na pałę się zdecydowałam. Ale jak tu nie skorzystać, gdy błękitne niebo i słońce ...

Czytaj całość »