nie przegap
Home / AZJA / Malezja (page 4)

Malezja

Droga

Tukłyśmy się wolno podmiejskim autobusem, smutno wyglądając przez okno. Przyroda krzyczała radosnymi kolorami po naszej lewej stronie, po prawej natomiast zbierało sie na mordor.  – A w Mari-Mari teraz słonko świeci – powiedziała Gajenka smętnie po dłuższym milczeniu.– Acha. – ...

Czytaj całość »

Nasz czas się dokonał

  ***   Nasz czas się dokonał. Wykrawcowałam zasłonę do prysznica. Pożegnałam się ze wszystkimi naszymi przyjaciółmi. Wymalowałysmy z Gajka piękne „Witajcie w Mari – Mari”. Więc witajcie. Zawsze, o każdej porze roku i dnia, będziecie tam mile widziani, a powita ...

Czytaj całość »

Ostatni poranek

Tym razem dzień wstał przepiękny, krzyczący intensywnościa barw i wyrazistością kształtów. Na drugim brzegu widziałam wyraznie różnoniebieskie łancuchy górskie, olśniewającą biel zabudowań wioski, obłą kopułę meczetu i wystrzeliwujący ku niebu minaret. Daleka i czesto niewidoczna Pulau Rawa wyrastała wyraźnie z ...

Czytaj całość »

Pożegnanie

Mari – Mari żegnało nas pięknie. Niebo ozdobiło się wszystkimi kolorami zachodu, rozpalając oddalającym się słońcem paletę złocistości, pomarańczy i czerwieni. Kto żyw wybiegał na plażę, a potem zastygał w niemym podziwie, urzeczony soczystością barw, żarliwie malowanych na puchowej kanwie ...

Czytaj całość »

Hawajski kokos

Demon nie doszedl do nas. Postraszył, zatrzymał nas na Perhentianie i poszedł bokiem. Nie mieliśmy do niego wielkiego o to żalu. Siedzieliśmy sobie wszyscy w sercu Mari-Mari, szczęśliwi z darowanego nam czasu. Nagle Eddy zerwał się i gdzieś poleciał. -Aaaa! On ...

Czytaj całość »

Uważaj o czym mówisz

Kula żalu stała mi w gardle od południa. Plecak leżał spakowany, ale czułam, że to jednak wciąż nie ten moment. Nie uszyłam jeszcze obiecanej zasłony na prysznic, nie zrobiłam polskiego, powitalnego napisu, ledwo zdążyłyśmy zaznaczyć się w Księdze Gości, a ...

Czytaj całość »

Szu – szu

Szuszuszu i szuszuszu. Szuszuszu i szuszuszu. I szuszuszuszuszu… – Co to może być?! – zachodzę w głowę, leżąc już sobie pod moskitierą w egipsko panujących ciemnościach. –  Co się w tym kącie dzieje? Co one znów znalazły?! – Zostawiłam cukierki. ...

Czytaj całość »

Knowledge

My little gir has just asked me why sky changes colors during sunset? Why is firstly yellow, later orange, red and purple? I remember something from my school, but still I find it not enough to explain this beauty to ...

Czytaj całość »

Księżyc

Dzień dziś wstał ponury, jakby nieco obrażony, schowany pod kołdrą z chmur, gadający cicho zmartwionym poszumem fal. Grafitowe niebo zlało się z szarobłekitnym oceanem, choć ta szarość taka inna niż bałtycka była, podskórnie turkusowa, zapraszająca przejrzystością, kusząca temperaturą. W Mari-Mari cicho. ...

Czytaj całość »