Home / AZJA / Malezja / Podróżny router XOXO wifi

Podróżny router XOXO wifi

Chciałam sprawdzić drogę – XOXO WiFi.

Chciałam skontaktować się z hostem – XOXO WiFi.

Chiałam dodzwonić się do lekarza – XOXO WiFi.

Miałyśmy kilka godzin podróży przed sobą – XOXO WiFi.

 

 

To była dla nas absolutna nowość. Całkiem dobrze pamiętam czas, gdy podróżowałyśmy korzystając tylko z kafejek internetowych, nie mając ze sobą nawet telefonu. Dało się? Dało! Relację z drogi pisałam na komputerach-rzęchach, z Gają na kolanach, która w drugim oknie oglądała zacinającą się Peppę Pig, do hostów telefonowałam z przydrożnych budek lub lokutoriów (miejsce z telefonami, cos jak kiedyś u nas na Poczcie Polskiej), a droge odczytywałam z mapy. Papierowej oczywiście. Wymagało to zorganizowania i pamiętania o szczegółach, bo za każde niedopatrzenie płaciłam potem problemami w drodze.

Oczywiście, spogladałam na to oczami przygody, niemniej jednak myśleć i przewidywać musiałam wówczas za dwóch. Ale było to dla mnie naturalne i normalne – tak jechałyśmy, takie były warunki po drodze, na nowy telefon nie było mnie stać (stary nam ukradli), wiec radziłam sobie jak umiałam. Raz lepiej, raz gorzej – ale generalnie nie zagubiłysmy się w świecie, hostów znajdywałysmy, na miejsca docierałyśmy, a przygód co niemiarę po drodze było, a co! Poza tym – pamiętam jeszcze ere bez telefonów – wówczas wszystko działało i ludzie sobie doskonale radzili – więc dlaczegóżby z nami miało być inaczej?

Teraz, gdy patrzę wstecz, sama sobie się dziwię, jak tak dałam radę podróżować i to w dodatku z Gają, która miała wtedy 2 latka. A dziwię się, bo do komfortu człowiek przyzwyczaja się bardzo, bardzo szybko.

I teraz, gdy juz podróżny router XOXO WiFi powędrował w paczce  z powrotem do Polski, przyznam, że za nim juz tęsknie.

 

Podróżny router XOXO wifi - pomoc w długich godzinach podróżowania.

Podróżny router XOXO wifi – pomoc w długich godzinach podróżowania.

 

 

Korzystałyśmy z mobilnego rutera przez 2 miesiące. Przyznam, że teren dla XOXO WiFi był dość łatwy. Nasza podróż przebiegała przez Singapur, Malezję i Tajlandię, czyli zurbanizowane, dość dobrze pokryte sieciami komórkowymi tereny. W trakcie naszych testów przesył danych szedł sprawnie, nie było żadnych problemów z uzupełnieniem bloga czy aktualnym wpisem na fb. Podobnie połączenia whazupowe były w bardzo dobrej jakości, zarówno jesli chodzi o audio, jak i video.

XOXO WiFi ładowaliśmy przez USB. Bateria z reguły wystarczała nam na cały dzień, sporadycznie zdarzyło się, że podłączałam ja dodatkowo do powerbanku. Pełne naładowanie routera zabierało nam całą noc. Stosowny kabel dostałyśmy z routerem w komplecie, a całość jest spakowana była w eleganckie, lekkie i twarde opakowanie.

W ciągu 2 miesiecy testów XOXO WiFi działało bezusterkowo – reset wykonałam tylko 2 razy. Natomiast po przekroczeniu granicy z Tajlandią pojawił się problem z laptopem (wcześniej bez zastrzeżeń). Co się działo? Otóż router pracował normalnie, internet był obecny w telefonie, natomiast z jakiejś przyczyny laptop go nie odbierał. Pracuję na Windows 7, który jest dedykowanym systemem na moją niemłodą już maszynę, mam wykonane wszystkie aktualizacje. Podążyłam za wskazówkami przesłanymi mi przez XOXO wifi. Niestety internet był obecny przez krótkie odcinki czasu (ok 7-10 min) albo nie było go w ogóle. Problem ten został nierozwiązany do końca mojego użytkowania routera – w zwiazku z czym użytkownicy Windowsa 7, miejscie ten fakt na uwadze.

Natomiast mam wielką nadzieję, że przy okazji kolejnej współpracy z firmą XOXO WiFi, na którą już się cieszę, problem odbioru internetu na moim laptopie zniknie, a ja podzielę się z Wami informacją, jak to zrobić. A tymczasem zachwalam XOXO WiFi, jako narzędzie uwalniające podróżującą osobę od lokalnych różnej jakości internetów, ułatwiające podróż w zasadzie w każdym jej aspekcie.

 

Podróżny router XOXO wifi pomocny w lotniskowych perypetiach.

Podróżny router XOXO wifi pomocny w lotniskowych perypetiach.

 

About Somos Dos - Migawki z podróży Małej i Dużej

9
Dodaj komentarz

avatar
3 Comment threads
6 Thread replies
0 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread
1 Comment authors
BasiaSomos dos - migawki z podróży Małej i DużejTomasz ZakXOXO WiFiAdam Łambucki Recent comment authors

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.

  Subscribe  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
Basia
Gość
Basia

Super, nie słyszałam nigdy o takim rozwiązaniu.

Gość

XOXO WIFI 🙂 Ciekawe jak by się sprawdził w dalszej części Waszej wyprawy ? Podobno ma globalny zasięg…mmm?. Testowy dwu miesięczny okres na razie mnie nie przekonał do jego zalet. Może Sponsor się wypowie. 🙂 (nie jestem hejterem); A z drugiej strony co to za przyjaciel co zostawia w pół drogi :), Pozdrawiam.

Gość

Panie Adamie,XOXO WiFi naprawdę działa w ponad 100 krajach, niemalże w całej Azji, Amerykach, części Afryki i oczywiście w Europie. Dziewczyny miały okazję przetestować nasz najnowszy model o prędkości 4G (wcześniej posiadaliśmy wyłącznie 3G). Z założenia udostępnialiśmy nowe XOXO WiFi na okres standardowej wycieczki – 14dni, z małymi wyjątkami, np. Pani Pawlikowska korzystała z routera łącznie aż ok 30 dni. Przyznam, że dziewczyny znaliśmy i śledziliśmy dużo wcześniej, przed rozpoczęciem akcji 🙂 i z ogromną radością przyjęliśmy informację, że nasze poczciwe XOXO WiFi będzie towarzyszyć im w podróży 🙂 dlatego przeciągaliśmy okres testowy jak tylko to było możliwe, aż do… Czytaj więcej »

Gość

… wyczerpująco, dziękuję – czekamy zatem na nowe przygody z XOXO WIFi 🙂

Gość

I już tylko od 9,5 EUR za dzień! 😀

Gość

Panie Tomaszu, w Polsce ta cena faktycznie może przerażać, jednak w odległych krajach, jak Chiny, Japonia, Kanada, Brazylia ceny 1GB w roamingu sięgają nawet kilkunastu-kilkudziesięciu tysięcy złotych. Przekonała się o tym ostatnio boleśnie prezydent Warszawy..;)

Gość

Wiesz Tomek, ludzie mają różne budżety i potrzeby, nie widzę powodu, by ironizowac.

Gość

Asiu – ja nie ironizuje. Możesz jechać w Bangkoku zerknąć na pływający market za 1200 bathow lub, lokalnymi środkami, za 30.

Miesięczny nielimitowany dostęp do internetu w Tajlandii z prędkością ograniczoną do 512 kbps to koszt niecałych 320 bathow. Ile to, 32 zł, plus minus? 7-8 EUR? Na miesiąc!

XOXO WiFi – Chiny? 1.2 GB danych na 120 dni? 20 EUR.

10 GB na St Vincent i Grenadynach, na miesiąc? 30 EUR.

Wystarczy korzystać z lokalnych kart SIM.

Lub płacić za wygodę, 300 EUR miesięcznie.

Gość

Nie ironizujesz? Hmm, moze sie dopatruje ironi gdzie jej nie ma, ale forma parodiujaca reklame i szeroki usmiech -> ironia aż milo. IMHO, oczywiscie. To po pierwsze.

Po drugie – powtorze – ludzie maja rozne potrzeby i budzety. Nie widze nic zlego w placeniu za komfort.

x

Check Also

muesli breakfast

Muesli

Kuala Lumpur. Poranek. – Mamo?..  Co dziś zjemy?..  – pyta zaspanym głosem ...