Home / Tag Archives: mama soltera (page 2)

Tag Archives: mama soltera

Neighbours of Isma

In Marang, Terrengany we spend tremendous few days. Before we left, we had a breakfast with neighbours of Isma. Awang was a friend of Ismas father, and both with his wife were friends of Isma now. And as a friend, my host was generously supporting them with money. They couldnt work. Awang had a serious heart attack, his wife dedicated herself to him. He needed her constatn help. Their life was difficult by no means. But their faith was helping ...

Czytaj całość »

Last morning

The very last morning welcomed us with stunning eruption of colours and shapes. Sea was tempting me with promicingly cool, turquoise waves was hissing to my ear welcome news from my underwater friends. Yes, I would like to meet it. It would be our last time..    

Czytaj całość »

Food

Eddy cooks really good. Always we have some leftovers. Eddy is leaving it for later, but never is eating. So in the morning our kitchen is full of food – on the floor, on tables, on stove.. But I cannot throw away this food to the trash. It is still food. So Im carrying it to the jungle, leaving it for jungle’s inhabitant. At least they can take advantage of it.

Czytaj całość »

Comida bien rica

No puedo recordar donde comimos tan rico. Durante el dia preparaba desaunos para la gente y para nosotras, despues los almuerzos, pero el tope del dia era la cena. Yo ayudaba, pero Eddy cocinaba – y cree me – Eddy coccina como angel, la comida esta perfecta. Gracias a Eddy experimentamos la comida verdadera de Malasya..  

Czytaj całość »

Varan

Hoy por la manana fui a la cosina. En la olla habia un poco de carne de ayer. Decidi darla a nuestra gatitta pequena, q vino con Eddy del pueblo. Entonces puse la comida a su plato y fui a limpiar las mesas. Nuestros hospedes muy pronto van a pedirme por el caffe. Cuando regrese a la coccina, un repente vi un monstro grande. Era varan que comia la comida de gatitta. Lagartita me miro con la mirada fea y ...

Czytaj całość »

La naturalesa

Nuestra casa tiene mucha vida.Murcielagos, hormigas, cucarachas, ratones, ardillas – es normal. Pero hoy algo raro salio de nurestro muro de madera. Algo salio y se fue.. De verdad en nuestra casa existe mucho mas vida que nosotras piensamos..      

Czytaj całość »

Droga

Tukłyśmy się wolno podmiejskim autobusem, smutno wyglądając przez okno. Przyroda krzyczała radosnymi kolorami po naszej lewej stronie, po prawej natomiast zbierało sie na mordor.  – A w Mari-Mari teraz słonko świeci – powiedziała Gajenka smętnie po dłuższym milczeniu.– Acha. – przytaknęłam, także w minorowym nastroju – Eddy pewnie płynie do wsi po zapasy. – Acha – pokiwała głową Gaja – Komu on teraz chipsy kupi?.. – Pewnie nikomu – odpowiedziałam smutno. Czarna chmura po prawej stronie zjadała coraz wiecej nieba. ...

Czytaj całość »

Nasz czas się dokonał

  ***   Nasz czas się dokonał. Wykrawcowałam zasłonę do prysznica. Pożegnałam się ze wszystkimi naszymi przyjaciółmi. Wymalowałysmy z Gajka piękne „Witajcie w Mari – Mari”. Więc witajcie. Zawsze, o każdej porze roku i dnia, będziecie tam mile widziani, a powita Was Zack Eddy i napis skreślony moją i Gajki ręką. Witajcie w Mari – Mari. My się już żegnamy. Do zobaczenia. Kiedyś. Wierzę w to głęboko.      

Czytaj całość »