Home / Tag Archives: wadley

Tag Archives: wadley

Kojoty

Wyjechaliśmy kawał drogi w pustynię. Cerro Quemado wraz z całym łańcuchem wznoszących się nad nią gór zrobiło się maleńkie, wioski nie było już widać. Kierowca w milczeniu zrzucił nam drewno, zainkasował należność, po czym, wznosząc tumany pustynnego kurzu wrócił do wioski, ...

Czytaj całość »

Noc na pustyni

Z tą nocą na pustyni wcale nie była prosta sprawa. Gdy tylko zachodziło słońce, temperatura spadała na łeb i na szyje, błyskawicznie wbijając nas w polary, czapki i długie spodnie. By posiedzieć razem rozpalaliśmy na hostelowym podwórku ogień i tam, zakutani ...

Czytaj całość »

Pustynia

Wadley bez wątpienia był bardzo specyficznym miejscem. Pustynne zycie toczylo sie tu wolno, przerywane tylko glosnym swistem miedzynarodowych pociagow i lomotem dzisiatek wagonow. Od czasu do czasu przejezdzal zakurzony samochod, czasem przechodzil rownie zakurzony czlowiek, bo pustynny kurz byl bez ...

Czytaj całość »

Wadley

Wylądowaliśmy w malutkiej, sennej wioseczce w sympatycznym, sennym hosteliku. Oprócz Włocha Enzo oraz zamkniętego w sobie Anglika nie było nikogo. Hostel swiecił pustką. – Mamy pokoje w różnym standardzie – zachwalał gospodarz – jaki Pani sobie życzy? – Najtańszy – ...

Czytaj całość »

Z Real na pustynię

Na pustynię było jednocześnie blisko i daleko. Piechur mogł się pokusić o wędrówkę, zaopatrzając się w hektolitry wody i conieco do jedzenia, piechur z dzieckiem, plecakiem i nosidłem – już nie za bardzo. Opcja, którą ostatecznie wybrałyśmy nazwyała się „Willy” ...

Czytaj całość »