nie przegap
Home / AZJA / Malezja / Z dzieckiem na motor? Czemu by nie!

Z dzieckiem na motor? Czemu by nie!

Już miałysmy wracac do hostelu, gdy wzrok mój przykuł niecodzinny widok. Grupa ociekających testosteronem samców wraz z wielkimi i ryczącymi motorami, a wśrod nich – mama z dzieckiem w nosidełku! Zachwyciłam się. Czy prędzej podeszłam i pogadałam, ściskając mamę i gratulując jej odwagi w spełnianiu RAZEM wspólnych rodzinnych pasji!

 

 

Zabawnym było to, że nim pogadałam z Moną, to w głowie wysnułam opartą na stereotypach fantazję, jak to ojciec rodu od niepamiętnych czasów przebierał się w czarną skórę i wyciągał swego warczącego mustanga z garażu, najpierw by zaimponować swojej ukochanej, a gdy ukochana stała się jego żoną – wciąż wyciągał mechanicznego rumaka, by zabierać najpierw ją, a potem ją i synka na wspólne wycieczki.

Jakież moje zdziwienie było, gdy okazało się, że motor to pasją, którą zaraził nie mąż żonę  – ale żona męża!

W zasadzie to razem się zarazili, gdy w ramach prezentu, na 38 urodziny Mona kupiła Sajfulowi motor. Wybrała ślicznego Regal Raptor Daytona 350cc, na którym zresztą jeżdżą do dziś. Ich synek Aarul miał wówczas tylko roczek, ale uznali, że jest na tyle duży, by dołączyć do rodzinnego teamu.

I tak od prawie 3 lat, w weekendy i urlopy, gdy tylko pozwala na to pogoda, ubierają czarne skóry, pakują kufry i wsiadają na swoją warczącą i prychającą maszynę, by ze znajomymi z Klubu R.O.D Motorcycle Group, który zresztą sami zakładali, pojechać na kolejną wspólną dłuższą lub krótszą wycieczkę.

 

bike

 

A Aarul, zainfekowany motocyklowym bakcylem nie ma problemów ze wstawaniem o świcie. Wystarczy, że Mona szepnie mu do ucha: „Aarul, jedziemy na motory!”, a jej synek wyskakuje z łóżka jak sprężyna, półprzytomny, ale absolutnie gotowy do drogi.

Tak więc im dłużej przyglądam się światu, tym częściej myślę, że jeżeli wspólna pasja łączy ludzi, to naturalnym jest, że do niej dołączają dzieci. A jak można robić coś rodzinnie, to same radości i korzyści dla wszystkich z tego płyną.

Tak więc i Wam, i sobie życzę, by pasje dzielić z maluchami!

Saiful, Mona, Aarul and all guys from R.O.D Motorcycle Group – chapeau bas!

 

 

About Somos Dos - Migawki z podróży Małej i Dużej

Dodaj komentarz

1 Komentarz do "Z dzieckiem na motor? Czemu by nie!"

avatar
  Subscribe  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
Ataner
Gość

Ludzie z pasją są na całym świecie. Mona jest the best!
Fajnie, że spotykacie takich ludzi 🙂

x

Check Also

Szpitalne przeboje czyli o ubezpieczeniu słów kilka

  Wydarzenia z kilku ostatnich dni powodują, że decyduję się skonsultować Gajkę ...