Home / Live (page 2)

Live

Live z Meksyku 54 – Death Valley, wyłudzenie, odwołany lot i dramat na lotnisku

dziewczyna w rozpuszczonych włosach

Death Valley, wyłudzenie, odwołany lot i dramat na lotnisku to tylko kilka ze zwrotów akcji, które dopadły nas w trakcie zaplanowanej przecież przez nas podróży. Przed wyjazdem sama się uśmiechałam do siebie, że dawno wszystko nie wyglądało tak dobrze, pomimo szalonych, bo aż piętnastoMETROWYCH opadów śniegu w kalifornijskich górach. Niemniej jednak wciąż były szanse, że te wspaniałe drzewa, choć poza terenem parku wciąż zobaczymy. Życie jednakże już chichrało się za rogiem, rzucając nam kłodę za kłodą, ale to, co przygotowało ...

Czytaj całość »

Live z USA 53 – oczekiwania vs rzeczywistość

dziewczyna w Tijuanie

Rzeczywistość, którą zastałyśmy w Ziemi Obiecanej, w tej słonecznej (niby) Kalifornii, na tym Dzikim Zachodzie, gdzie to westerny, gorączka złota, pustynie i kaktusy ma się nijak do naszych oczekiwań. O tym wszystkim w live – dlaczego wiatry zawiały nas do San Diego, gdzie dalej pojedziemy, czego się obawiamy, które z planów nam się już pokrzyżowały i dlaczego w tym wyjeździe tyle rzeczy nie po naszej myśli poszło. Co my robimy tu, gdzie zimno, mokro, nieprzyjemnie i drogo? Odpowiedz w live ...

Czytaj całość »

Live z Meksyku 52 – Punta Cometa, Mazunte i tajemnicza podróż za pasem

Dziewczyna na Punta Cometa Mazunte

Dziś opowieść z najdalej na północ (choć dla mnie nie do końca) wysuniętego punktu Meksyku, czyli z Punta Cometa. Opowiem Wam trochę o tym magicznym miejscu, w którym odbywały się przedhiszpańskie rytuały, także o samym Mazunte oraz o tym, na co przeznaczę wszystkie od Was kawy, bo przed nami nowa podróż! Nagranie się zrywa niestety, bo tak to już jest z zasięgiem internetowym w Mazunte – raz jest, a raz go nie ma… To jeden z poważnych cieni w życiu ...

Czytaj całość »

Live z Meksyku 51 – arrivada, żółwie i kłusownicy

długowłosa dziewczyna na YT

Na początku było mi i do radości, i do śmiechu! Wreszcie, po miesiącach oczekiwania trafiłam na arrivadę! Wreszcie mogłam widzieć żółwice wychodzące z wody, by na plaży, na której się same narodziły, mogły wykopać dół i złożyć w nim jaja. Nie była to wielka arrivada, ale była – w zasięgu wzroku było spokojnie z 20 żółwic, czyste piękno! Do śmiechu nie było mi dzień później, gdy po raz drugi przyjechałam obserwować arrivadę. Po żółwicach nie było ani śladu, za to ...

Czytaj całość »

Live z Meksyku 50 – unikalna na skalę światową migracja motyli, które przylatują do Meksyku, by zimować

Dziewczyna i motyl

Kochani, w ostatni weekend, wraz z Gajuchą znalazłyśmy się w stolicy Meksyku, by na własne oczy zobaczyć, a potem opowiedzieć Wam o unikalnej na skalę światową migracji motyli Monarca, które przylatują do Meksyku, by zimować. Nie było by to możliwe bez pomocy Sergia, którego w zeszłym roku złapaliśmy na stopa, wędrując po meksykańskich bezdrożach. Niewielki, czerwony samochodzik zatrzymał się, szyba odsunęła, a z okna wyjrzała śniada, sympatyczna twarz gościa w okularach.  – Chyba jedziemy w to samo miejsce – uśmiechnął ...

Czytaj całość »

Live z Meksyku 49- o tym, co widać z Domu Kultury oraz jak to z tą wodą pitną w Meksyku jest

Asia na tle mangowca

Live z dachu naszego Domu Kultury, tak byście mogli zobaczyć ocean, a także podglądnąć jak tu ludzie żyją – bo Dom Kultury sąsiaduje z dwoma typami domów – w zasadzie reprezentacyjnych dla naszej dzielnicy. Pomiędzy gałęziami mangowca widać natomiast coś bardzo istotnego dla domów nie podłączonych do sieci wodociągowej – najróżniejsze bukłaczki, butelki i karnistry, w których przechowywany jest najcenniejszy skarb – woda do picia. Na zdecydowanej większości domów zauważycie czarne lub beżowe, plastikowe zbiorniki z wodą. O tym, jak ...

Czytaj całość »

Live z Meksyku 48 – o fuckupach tego tygodnia i kilku miłych niespodziankach

dziewczyna na youtubie

O niespodziankach i fuckupach tego tygodnia, czyli o tym jak mając Starlinka, sikam do słoika oraz dlaczego mój raptem 14 miesięczny telefon ze średniej półki do grzyba się juz nadaje… Będzie też o przepięknej klęsce urodzaju, do której aż mi się buzia śmieje, trochę o cenach owoców oraz przedstawię Wam moją gościnię, która wpadła do nas na 2 dniowe wakacje! Zapraszam! ___ Niezmiennie zapraszam też na wspólną kawę – drzwi do Wirtualnej Kawiarni są otwarte, a mi będzie ogromnie miło ...

Czytaj całość »

Live z Meksyku 47 – jak wygląda meksykański Dom Kultury i co my w nim porabiamy

Asia w bibliotece

Jak wygląda meksykański Dom Kultury? Dziś opowieść z Casa de Cultura, czyli meksykańskiego Domu Kultury, które rozsiane są po miastach i miasteczkach. Nie znajdziecie ich w turystycznych dzielnicach, bo one dla turystów niewiele mają do zaoferowania. No chyba, że ktoś uprawiał taką turystykę blisko ludzi – tak jak my przez 6 lat naszej podróży przez świat – to wówczas takie Domy Kultury to był skarb wielki.  Po pierwsze, jest tam ogólnodostępny internet, wraz z komputerami, które można używać do woli, ...

Czytaj całość »

Live z Meksyku 45 – o szewcu, śmieciach i o tym, dlaczego moje życie NIE różni się od Waszego

Live-z-Meksyku-o-szewcu,-śmieciach-i-tym,-dlaczego-moje-życie-nie-różni-się-od-Waszego

Dziś krótko, bo internet nie rozpieszcza, za to o rzeczach ważnych: o tym, dlaczego lepiej ratować rzeczy, a nie wyrzucać (poznacie naszego osiedlowego Pana Szewca, który reanimuje moje buty), dlaczego moje życie NIE różni się zupełnie od Waszego, aż wreszcie o magicznej półtorej godziny dziennie, które wszystkimi siłami staram się wygospodarować z dnia pełnego zajęć. Poszłam za Waszą (słuszną bardzo) radą – dlaczego to robię i jak ten czas spędzam, o tym jest też na live. To niestety wiąże się ...

Czytaj całość »

Krótki live z Meksyku 44 – o Wigilii, zwyczajach bożonarodzeniowych i tym co nam się przydarzyło

Krótki live z Meksyku - o zwyczajach bożonarodzeniowych, tym co nam się przydarzyło

To Boże Narodzenie pozostawiło mnie w głębokim szoku. Myślę, że już zawsze będę je wspominać, jako te najdziwaczniejsze i najbardziej zaskakujące w życiu.⁣⁣ ⁣⁣ Po pierwsze, na kolację wigilijną zaprosiła nas Sąsiadeczka. Bardzo się z tego ucieszyłam, bo rodzina Sąsiadki Od Motoru to rodzina lokalna, meksykańska, żyjąca tak jak tutejsi ludzie. ⁣⁣ ⁣⁣ – Znakomita okazja, by zobaczyć, jak taka rodzina świętuje – pomyślałam ⁣⁣ Gaja także się ucieszyła, bo w tej rodzinie są dwie dziewczynki, które zna i lubi.⁣⁣ ...

Czytaj całość »