Ciąg dalszy – poprzedni wpis znajdziesz TU. 15 minut przerwy to mało czasu. Szczególnie jak jest tylko jedno źródło gorącej wody, jedno pudełeczko z herbatą i jednen słoiczek cukru. 50 osób, wciąż w medytacyjnym nastroju, spokojnie i cierpliwie czekało na swoją kolej, pozostałe zaś rozpierzchły się po klasztorze, załatwiać swoje sprawy. – Idziemy, mamuś? Idziemy? – mały bąk skakał wokół mnie jak sprężynka – Chodźmy, obiecałaś przecież!.. – Jasne, że idziemy – uspokajałam Gajonka – Ale nie wiem, ...
Czytaj całość »
Somos Dos Fotoreportażowy blog podróżniczy mamy z dzieckiem