Kolejna lekcja biologii czekała na nas tuż za progiem. Kładąc się jeszcze do łóżka, przy słabym świetle żarówki Gaj zaanonsował: – Mamuś, tu są jakieś robaczki na ścianie! Mama od razu zwróciła ku nim swoje czułki, obserwując je przez moment. Jednak katalog pamięci nie wświetlił żadnego obrazu, nie połączył faktu z żadną obecną w milionach neuronów informacją. Robaki były niewielkie, ot jak mały paznokieć, szare i płaskawe, miały nożki i wędrowały sobie rzędem w stronę łóżką. Zmęczone drogą, pragnące snu ...
Czytaj całość »
Somos Dos Fotoreportażowy blog podróżniczy mamy z dzieckiem