Noc była zimna. W takie noce śpię bardzo czujnie, budząc się po kilka razy i sprawdzając jak się ma maluch. Jeśli się rozkryje, będzie źle, bo się zaziębi. Jeśli będzie przykryty za bardzo – też źle, bo się spoci. A spocone dziecko w zimną, ciemną noc to poważny problem. Trzeba łyskawicznie rozebrać zaspanego malucha, a potem – równie błyskawicznie ubrać go w suche ciuszki, bo jak się tego nie zrobi – przeziębienie murowane. Niestety suche ciuszki – jeśli wieczorem zapomni ...
Czytaj całość »
Somos Dos Fotoreportażowy blog podróżniczy mamy z dzieckiem