Dziś planowałam zabrać Was na Playa (plaża) Principal, która w swoim północnym końcu jest porcikiem dla malutkich łódek rybackich. Każdego dnia można tu kupić świeżutkie ryby, sprzedawane wprost z łódek – urobek nocy. Byłam tu już kilka razy i za każdym razem było inaczej, więc nie mogłam Was tu nie zabrać!
Dziś jednak schodziłam w dół z duszą na ramieniu, bo w nocy przeszła u nas olbrzymia nawałnica. Kto widział stories – to wie. W minutę nasza droga zamieniła się w rwącą rzekę, a my same walczyłyśmy z napływającą nam spod drzwi wodą!
Szłam z duszą na ramieniu, bo sądziłam, że rybacy nie wypłynęli wczoraj na połów.
Nic bardziej mylnego. Łódki były, rybacy sprzedawali, a gdy jednego zapytałam o wczorajszą noc, odpowiedział, że sztorm złapał ich na wodzie, bo wypłynęli na 2 dni. Mieli raptem malutki daszek, który miał chronić ich przed słońcem, a tu przecież wiatr był tak porwisty, ze przemokli i przemarzli na amen. Zajrzyjcie na live, zobaczcie, na jakich łupinkach wypływają na Pacyfik.
Zapraszam Was do porciku, by wraz ze mną kupić ryby!
Zobaczycie, jak po kozacku parkuje się łódkę na piasku, jakie cuda przywożą rybacy z morza, czy łatwo było znaleźć blanquitos dla Doni Hortensji, oraz kto i dlaczego sprząta plażę.
O tym wszystkim i o wielu innych sprawach – NA LIVE Z MEKSYKAŃSKEIGO PORTU!
Ogromnie nam także będzie miło, jeśli, za pomocą portalu Patronite.pl, zechcecie zostać Matką lub Ojcem Chrzestnym naszych internetowych poczynań!
Somos Dos Fotoreportażowy blog podróżniczy mamy z dzieckiem
