Home / 2017 / Luty (page 2)

Monthly Archives: Luty 2017

Z Real na pustynię

Na pustynię było jednocześnie blisko i daleko. Piechur mogł się pokusić o wędrówkę, zaopatrzając się w hektolitry wody i conieco do jedzenia, piechur z dzieckiem, plecakiem i nosidłem – już nie za bardzo. Opcja, którą ostatecznie wybrałyśmy nazwyała się „Willy” i była samochodem terenowym ze zgrabnym napędem 4by4. Willy należał do skąpej, ale nieźle działającej sieci transportu oplatającego zimne góry, zwane kiedyś Sierra del Astillero.  Godziny odjazdu Willich byly dość niekonkretne, więc gdy około południa stawiłyśmy się w punkcie odjazdu – ...

Czytaj całość »

Na Cerro Quemado

cd W drogę wyruszyłyśmy późnym popołudniem, w ostatnim zdaje się, do tego stosownym momencie. Słońce przetoczyło się już na drugą stronę nieba, zalewając świat ciepłym, miękkim światłem. Z nosidłem na plecach, uzbrojona w kijki, ciepłe ubrania, wodę i banany szłam ostatnia, goniąc wędrujące do góry dziewczyny.  Dlaczego ostatnia? Bo w połowie pierwszego podejścia zorientowałam się, że nie wzięłam czołówki. Nie było na co czekać, należało zawrócić i przeskakujac z kamienia na kamień błyskawicznie lecieć do domu. Na szczęście Gajka postanowiła ...

Czytaj całość »

Cerro Quemado

      „Dawno, dawno temu, tak dawno, że najstarsi huicholscy maraka’ame (szamani) tego nie pamiętają, Ziemia była spowita mrokiem. Nie istniało ani Ciepło, ani Światło, pomijając światło Księżyca, który litościwie odsłaniał przed huicholskim ludem conieco kształtów Ziemi. Huicholom żyło się ciężko, z trudem zdobywali pokarm, marznąc przy tym przeraźliwie. Tak więc któregoś dnia bogowie zlitowali się nad ich cierpieniem i postanowili spotkać się gdzieś, gdzie będzie dużo miejsca i spokoju, by bez pośpiechu i z namaszczeniem rozważyć sytuację. – ...

Czytaj całość »