Home / Ameryka / Meksyk / Cerro Quemado

Cerro Quemado

 

P1270654

 

 

„Dawno, dawno temu, tak dawno, że najstarsi huicholscy maraka’ame (szamani) tego nie pamiętają, Ziemia była spowita mrokiem. Nie istniało ani Ciepło, ani Światło, pomijając światło Księżyca, który litościwie odsłaniał przed huicholskim ludem conieco kształtów Ziemi. Huicholom żyło się ciężko, z trudem zdobywali pokarm, marznąc przy tym przeraźliwie. Tak więc któregoś dnia bogowie zlitowali się nad ich cierpieniem i postanowili spotkać się gdzieś, gdzie będzie dużo miejsca i spokoju, by bez pośpiechu i z namaszczeniem rozważyć sytuację.

– Gdzie się spotkamy? – zapytał więc jeden z nich

– Niedaleko całkiem znam wyśmienite miejsce. U stóp gór leży olbrzymia płaszczyzna. Tam znajdziemy wystarczająco przestrzeni dla wszystkich, którzy zechcą przybyć na naradę. – odpowiedział drugi

Jak pomyśleli – tak zrobili. I dawno, dawno temu, tak dawno, że najstarsi huicholscy maraka’ame (szamani) tego nie pamiętają, zebrali się bogowie, by naradzić się, jak pomóc swojemu ludowi. Radzili długo, aż w końcu zgodzili się, że potrzebne jest coś mocniejszego od Księżyca, coś, co da ludziom Światło i Ciepło. 

I tak właśnie bogowie, przesiadując to na pustyni, to na wielkiej górze stworzyli Słońce, które od tego czasu daje ludziom i Światło, i Ciepło, przydając ochoty do życia. Na początku jednak Sońce było tak silne, że paliło wszystko na swej drodze. Bogowie więc zawezwali na pomoc jelenia, który wziął je na rogi i wyrzucił wysoko, wysoko na nieboskłon. Ale to jaśniejące na niebie Słońce nie podobało się wszystkim i niektóre zwierzęta, pochodzące ze świata ciemności, postanowiły z nim walczyć.

Na szczęście Słońce zawsze tą walkę wygrywa, ale będąc osłabione tą codzienną batalią, czasem nie ma siły, by dać wystarczająco dużo Światła i grzać wystarczająco mocno, dlatego na pustyni Wirikuta bywają zimne bardzo dni. 

By upamiętnić te wydarzenia, lud Huichola pielgrzymuje każdego roku na tą pustynię i wspina się na Cerro Quemado, składając ofiary, tańcząc, śpiewając. W taki sposób dziękują i proszą bogów o łaski, bo wierzą, że te miejsca mają niezwykłą moc – bo tam właśnie narodziło się Słońce” – zakończył swą opowieść Simone.

 

P1120052

 

 

– Mamo – zapytała Gaja, udając, że wcale jej na tym bardzo nie zależy – Mamo, to Cerro Quemado blisko jest, prawda?..

– No trzeba tam iść kawałek przez góry. – odpowiedziałam wimijająco, przeczuwając, co mój Trzpiot miał na myśli.

– A możemy tam pójść, porfavor? – rzekło przymilnie moje dziecko – i zobaczyć, gdzie narodziło się Słońce?..

Popatrzyłam na Simone i Gemę. Oboje mrugali do mnie oczami, uśmiechając się szeroko.

– Chcesz zobaczyć to miejsce, Gaja? – powiedziała niby obojętnie Gema.

– Tak!

– Dobrze więc. Możemy tam pójść jutro, ale nie na wschód słońca, bo nie wstaniesz. Pójdziemy na jego zachód. Mówią, że nie ma piękniejszego zachodu, niż ten oglądany z Cerro Quemado – nad świętą pustynią Wirikuta.

– Tak! Tak! Tak! – emocjonowało się moje dziecko

– Dobrze – odpowiedziała Gema – ale nie możemy tam tak po prostu iść. Musimy przygotować ofrendas (ofiary) i deseos (życzenia), musimy zabrać ze sobą świece i trochę jedzenia i to wszytko złożyć na Świętej Górze. Co Ty na to?

Gaj nierozumiejąco mrugał oczami.

– Patrz Gaja – tu są kredki i kolorowe kartki. Jest jeszcze trochę czasu przed spaniem, jeśli chcesz, możesz przygotować ofrendas, czyli dary dla huicholskich bogów i deseos – czyli możesz narysować wszystko o czym marzysz, a potem zabierzemy te karteczki i ofiarujemy w lugar sagrado (święte miejsce) na Cerro Quemado. Co Ty na to?..

Gaj kiwnął głową i pogrążył się w  kolorowej twórczości. I tak powstały ofrendas, które kolejnego dnia miałyśmy zanieść na Cerro Quemado, świętą górę Huicholi.

 

P1130078

 

 

 

0 0 vote
Article Rating
Subscribe
Powiadom o
guest

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.

0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments
x

Check Also

Andy

– Słuchaj, Asia. Musze wpaść do domu po drodze. Do Mazatlan. Zmienić rzeczy, wykąpać się, ...