O niespodziankach i fuckupach tego tygodnia, czyli o tym jak mając Starlinka, sikam do słoika oraz dlaczego mój raptem 14 miesięczny telefon ze średniej półki do grzyba się juz nadaje… Będzie też o przepięknej klęsce urodzaju, do której aż mi się buzia śmieje, trochę o cenach owoców oraz przedstawię Wam moją gościnię, która wpadła do nas na 2 dniowe wakacje! Zapraszam! ___ Niezmiennie zapraszam też na wspólną kawę – drzwi do Wirtualnej Kawiarni są otwarte, a mi będzie ogromnie miło ...
Czytaj całość »Yearly Archives: 2023
Live z Meksyku 47 – jak wygląda meksykański Dom Kultury i co my w nim porabiamy
Jak wygląda meksykański Dom Kultury? Dziś opowieść z Casa de Cultura, czyli meksykańskiego Domu Kultury, które rozsiane są po miastach i miasteczkach. Nie znajdziecie ich w turystycznych dzielnicach, bo one dla turystów niewiele mają do zaoferowania. No chyba, że ktoś uprawiał taką turystykę blisko ludzi – tak jak my przez 6 lat naszej podróży przez świat – to wówczas takie Domy Kultury to był skarb wielki. Po pierwsze, jest tam ogólnodostępny internet, wraz z komputerami, które można używać do woli, ...
Czytaj całość »Kasia i Anika
Gdy Asia zaprosiła mnie do opisania naszej historii, zastanawiałam się, czy podołam temu zadaniu. Nasza podróż rozpoczęła się całkiem niedawno, ale korzenie decyzji o wyjeździe sięgają dalekiej przeszłości. “Gdzie zacząć?”, pomyślałam. Ta historia wydaje się tak zagmatwana, że zebranie wieloletnich, chaotycznych już myśli w ciąg zdarzeń zdaje się niemal niewykonalne. Każdy samotny rodzic pewnie doskonale rozumie co mam na myśli, bo przecież tyle się wydarzyło w naszym życiu. Dni zlewają się w tygodnie, tygodnie w miesiące i tak minęło 11 ...
Czytaj całość »Live z Meksyku 45 – o szewcu, śmieciach i o tym, dlaczego moje życie NIE różni się od Waszego
Dziś krótko, bo internet nie rozpieszcza, za to o rzeczach ważnych: o tym, dlaczego lepiej ratować rzeczy, a nie wyrzucać (poznacie naszego osiedlowego Pana Szewca, który reanimuje moje buty), dlaczego moje życie NIE różni się zupełnie od Waszego, aż wreszcie o magicznej półtorej godziny dziennie, które wszystkimi siłami staram się wygospodarować z dnia pełnego zajęć. Poszłam za Waszą (słuszną bardzo) radą – dlaczego to robię i jak ten czas spędzam, o tym jest też na live. To niestety wiąże się ...
Czytaj całość »
Somos Dos Fotoreportażowy blog podróżniczy mamy z dzieckiem