Aż mam ochotę sparafrazować Mieczysława Fogga i zaśpiewać: „To ostatnia środa, jutro się rozstaniemy…” – i się rozstaliśmy. W czwartek.
Pożegnanie z Farmą czyli koniec Workawaya nastąpiło wyjątkowo bez smutku, ale na szczęście i bez żalu.
Na do widzenia dostałam oczywiście robotę i przed samym wyjazdem jeszcze zbierałam i czyściłam jajka, dlatego też, gdy samochód hosta zniknął za zakrętem nie tylko nie zakręciła mi sie łezka w oku, a wręcz poweselałam.
Chwilę potem przyjechał pociąg, który zabrał nas w kierunku Londynu, rozpoczynając ostatni etap naszej angielskiej przygody.
O rozstaniu z Farmą, a także o tym, co nam się przydarzyło w Londynie, a także o naszych planach – usłyszycie na live.
Zapraszam serdecznie!
Somos Dos Fotoreportażowy blog podróżniczy mamy z dzieckiem
