Dzisiejszy live prowadzimy w zasadzie jako tutejsze bezdomne.
Wyprowadziłyśmy się już z naszego luksusowego mieszkania z basenem i widokiem na skaczące w oceanie wieloryby, zostawiając część naszych rzeczy na palapie. Gdy wrócimy do Puerto, wślizgniemy się tam po sekretnych schodach, zabierzemy nasz karton i wraz z plecakiem udamy się… No właśnie, do naszej małej kawalerki, która mam nadzieję, że będzie już wybudowana i wykończona, bo jak nie to…
No właśnie, jeśli nie, to nie nie wiem co.
Nie mamy gdzie mieszkać, nawet hostel odpada, bo miasteczko przeżywa noworoczny najazd turystów. Zamieszkamy więc pewnie albo w środku budowy (dach i elektryka już jest), albo w starym sklepiku Doni Hortensji. Tego ostatniego jednak wolałabym uniknąć, bo taka prowizorka w Meksyku może trwać wiecznie…
Więc trzymajcie kciuki za nas, byśmy jednak miały gdzie mieszkać!
A póki co zapraszam na noworocznego live z gór Oaxaca, dokąd dotarłyśmy z wielkimi przygodami.
Pokażę Wam tutejsze góry, fantastyczne, długoigłowe sosny, które mienią się w słońcu, zobaczycie jak jestem ubrana i dowiecie się, dlaczego dziś spałyśmy w ubikacji!
A do tego wszystkiego opoopowiadam Wam, jak nam poszło zanurzenie się w kulturę meksykańską i czy było warto!
Zapraszam Was wszystkich na live, który czeka na Was na blogu!
Zapraszamy Was do Wirtualnej Kawiarni, gdzie można nam postawić małą lub większą kawkę – by otworzyć drzwi, kliknijcie tu: buycoffee.to/somosdos
Zapraszam także do wspierania nas przez Patronite: patronite.pl/SomosDos
Którykolwiek portal wybierzecie, sprawdźcie koniecznie pocztę, bo będzie tam na Was czekał specjalny list.
Somos Dos Fotoreportażowy blog podróżniczy mamy z dzieckiem
