Home / Polecam / Gościnnie / List z Timoru

List z Timoru

 

List ten dostałam 16 maja 2011 roku od mojej koleżanki Ewy, pracującej wówczas jako lekarz w Timorze Wschodnim.  Już dawno myślałam, że jak dojedziemy z Gajonem do Timoru, opublikuję ten list, byście zobaczyli ten kraj także i jej oczami. Niestety, koniec wizy zastał nas przy końcu Flores. Ostatecznie więc na Timor się nie przeprawiłyśmy, niemiej jednak obrazy opisywane przez Ewę – lekarkę od lat mam przed oczami i za jej zgodą z Wami się nimi dzielę. 


I – podobnie jak Ewa, myślę, że naprawdę nie doceniamy, jak uprzywilejowani jesteśmy przez fakt, że przypadkowo urodziliśmy się akurat w Polsce, w Europie.

 

***

 

Timor Wschodni, 16 maja 2011 r.

Dzis wypada dzien w ktorym jedziemy do Liquedoe-Dailor Luta. To jedna z najdalej polozonych klinik polowych, odwiedzana przez nas srednio raz na 2-3 tygodnie. Slowem 4 godzinna przeprawa przez gory i rzeki, droga ktora czasem istnieje (i wiem to bo tylek boli jak cholera) a czasem musze sobie ja wyobrazac.

To Wielka Wyprawa dlatego zawsze bierzemy ze soba zapas jedzenia, pare workow ryzu dla znajomych z okolic, zwykle tez podwozimy jakas babulinke czy dwie (czy moze raczej trzy :). Na honorowym miejscu jedzie nasze magiczne plastikowe pudlo pelne lekow Zwykle Niezbyt Przeterminowanych. W karetce ciasno jak diabli ale po prostu uwielbiam ta droge – piekne, dzikie, tropikalne gory, ziemia tak intensywnie pomaranczowa, ze az trzeba zmruzyc oczy i te malenkie przydrozne wioski – chatki sklecone z patykow, wspolnym trudem wzniesione kosciolki z koslawymi Jezusami wymalowanymi nad oltarzem.

 

Flores, Indonezja

Wschód Indonezji oraz Timor Wschodni to dzika przyroda, strome góry, ukryte wodospady i niezwykła, drapieżnie pnąca się ku słońcu roślinność.

 

Na miejscu wita mnie cala lokalna spolecznosc – w pierwszym rzedzie psy, zza psow zerkaja swinie, kozy, krowy. Kozy ze zdziwienia robia: beeee? Potem zbiega sie dzieciarnia w dosc licznych stadach bo musicie pamietac ze Timor Wschodni to Kraina Dzieci. Chor glosikow wydziera sie w nieboglosy „malae, malae” (biala, biala), niektore starsze dobrze wychowane caluja mnie z szacunkiem w reke. Potem kolej na wszystkie babcie i dziadziow ktorzy po kolei musza mnie wysciskac szczerzac sie w bezzebnym usmiechu, wypluwszy najpierw przezuwany betel.

Zwykle chorzy sa wszyscy. Tzn kazdy chce choc przez chwile ze mna porozmawiac i dostac chociazby jedna mala multiwitaminke. Oczywiscie trafiaja sie ciekawe przypadki.

– Ile senior ma lat?

– W siedemdziesiatym piatym bylem za maly zeby udzwignac worek ryzu.

– Co dolega?

– Katar.

– A ten guz na szyi wielkosci arbuza seniorowi nie przeszkadza?

-A, to? Nie bardzo…

Czasem tez niestety przypadki bardzo smutne:

– Seniora w jakim wieku?

– Mam wiele wiekow.

– Ciaza ktora z kolei?

– 12-sta, 8 miesiac.

– Co dolega?

– 5 dni temu zaczelam krwawic.. 

– Dziecko kopie?

– Przestalo kopac przedwczoraj…

Czasem zabieramy ze soba kogos ciezko chorego do Kliniki. Oczywiscie wtedy pakuje sie do karetki cala rodzina (a w kazdym razie spora jej frakcja). Mysle ze to piekny zwyczaj – ludzie nie umieraja tu nigdy w samotnosci.

Pod koniec ubieglego tygodnia stracilam kolejna pacjentke – piekna 22-letnia kobieta, ciezkie gruzlicze zapalenie opon mozgowych. Przez 3 tygodnie codziennie trzymalam ja za reke kiedy nadludzkim wysilkiem probowala polknac tabletki, ktore teoretycznie mogly ja wyleczyc (60% szans). Niestety nie wyleczyly. Najpierw niewyobrazalny bol glowy, bol tak straszny ze miala szalenstwo w oczach, potem stopniowo przestala slyszec, a koncu tez widziec, jej maz nosil ja na rekach do toalety.

Jak juz wiedzialam ze umrze dawalam jej duze dawki Diazepamu zeby mogla zasnac na 2 godziny, morfiny nie mamy.

Pewnie juz zawsze smierc bedzie miala dla mnie oczy tych pacjentow.

Pisze to po czesci zeby odreagowac, ale tez zebyscie mogli poczuc jakimi jestesmy wszyscy szczesciarzami ze urodzilismy sie pod inna gwiazda.

Tak NAPRAWDE poczuc.

Ja zblizajac sie powoli do konca mojej wizyty w tym niezwyklym kraju uwazam, ze jestem najszczesliwsza osoba na swiecie.

About Somos Dos - Migawki z podróży Małej i Dużej

1
Dodaj komentarz

avatar
1 Comment threads
0 Thread replies
0 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread
1 Comment authors
taburet dziecięcy Recent comment authors

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.

  Subscribe  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
taburet dziecięcy
Gość

pięknie 🙂

x

Check Also

elephant ride

Jazda na słoniu

Zapraszam serdecznie do zapoznania się z artykułem autorstwa Mili, lekarza weterynarii z 2-letnim doświadczeniem pracy ...