nie przegap
Home / AZJA / Singapur / Budujcie Arkę przed potopem

Budujcie Arkę przed potopem

Zmęczone długim spacerem usiadłyśmy na nabrzeżu pod nieczynną jeszcze knajpką. Chłodna bryza wiejąca od zatoki przynosiła ulgę w tym gorącym niemożebnie dniu. Wyciągnęłam banany i wodę.

Przed nami pysznił się Marina Sands Bay, gigantyczny, luksusowy kompleks hotelowy z kasynem, najsławniejszym dachowym basenem, dwoma teatrami, olbrzymim centrum handlowym i licznymi, ekskluzywnymi restauracjami. Patrzyłam sobie na ten wykwit luksusu, olbrzymiego kolosa na trzech nogach, wynoszącego pod niebiosa równie luksusową łódz.

Coś mi przypominał ten widok.. Ta łódz płynąca w chmurach, z morską zatoką, rozlewającą się u jej stóp.. Co to było?.. Szukałam w pamięci, rozgrzebując kolejne warstwy skojarzeń..

Nagle mnie olśniło!

 

Budujcie Arkę przed potopem!.. - brzmiał z komórki mocny głos Jacka Kaczmarskiego

Budujcie Arkę przed potopem!.. – wołałał z komórki mocny głos Jacka Kaczmarskiego

 

– Przecież to Arka! – wykrzyknęłam – Gaja, popatrz sama, ten hotel wygląda jak nowoczesny pomnik Arki Noego!

– A co to jest Arka, mamo?..

W Singapurze wifi jest wszędzie, odnalazłam na Youtubie adekwatną kreskówkę i razem z Gają oglądnęłyśmy historię Noego i potopu, który zesłał na świat zagniewany postępowaniem ludzi Bóg.

– I wszyscy ludzie zginęli? – dopytywała się Gaja

– Oprócz rodziny Noego, które były w Arce, wszyscy.

– A nie mógł ten Bóg zrobić, by ludzie stali się dobrzy?

– Być może mógł, ale nie chciał. Ludzie mieli wolną wolę i gdyby zechcieli, mogliby zmienić się sami.

– Ale nie chcieli?

– Hmm.. Przypuszczam, że nie.

– I dlatego ich zabił?.. Zabił ich wszystkich?..

Nie wiedziałam, co odpowiedzieć mojemu dziecku. Nie czuję się ekspertem biblijnym, a rozumowanie przeprowadzone przez pięcioletnie dziecko było i mi bliskie. Bo co to za Bóg jest, dla którego jedynym rozwiązaniem problemu jest anihilacja życia?..

 

Marina Sands Bay - dla jednych Arka, dla innych Tytanik

Marina Sands Bay – dla jednych Arka, dla innych Tytanik

 

– A wiesz Gajku – zmieniłam temat – że każdy z nas jest taką arką, która może przetrwać burzę?

– Naprawdę?

– Tak. Jest nawet taka piosenka, którą bardzo lubię. – pogmerałam w YouTubie – O, mam! Posłuchaj.

Piosenkę przesłuchałyśmy trzy razy. Weszła nam ona w głowę tak mocno, że do końca naszego pobytu w Singapurze nuciłyśmy ją w myślach, albo spiewały na widok giganta, no bo Marina Sands Bay widziałyśmy właściwie codziennie.

– Patrz mamo, Arka! – wołała Gaja, no i sama zaczynała: Budujcie Arkę przed potopem, nie szczędźcie trudu i sił!..

No i, pomimo faktu że Marina Sands Bay kojarzyć sie raczej powinna z pysznym i dumnym Tytanikiem, dla nas na zawsze zostanie Arką z piosenki Kaczmarskiego, która osiadła na singapurskich wieżowcach. I choć ten znakomity tekst interpretować można na tysiąc sposobów, życzę sobie, by w głowie mojego stwora na zawsze zostały cztery wersy, z których – na przekór – płynie otucha.

 

Każdy z was jest łodzią w której
Może się z potopem mierzyć
Cało wyjść z burzowej chmury
Musi tylko w to uwierzyć!

 

 

***

Post scriptum

Od tego właśnie czasu datuje się Gajki znajomość Kaczmarskiego, a jego piosenki przewijać zaczęły się przez naszą podróż -> zapraszam,  zajrzyjcie na przykład TU 🙂

About Somos Dos - Migawki z podróży Małej i Dużej

17
Dodaj komentarz

avatar
6 Comment threads
11 Thread replies
0 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread
1 Comment authors
A mury runąSomos dos - migawki z podróży Małej i DużejRadek Recent comment authors

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.

  Subscribe  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
trackback

[…] Opowieść, do której nawiązuję w tekście ukryta jest TU. […]

Radek
Gość
Radek

Piękną masz duszę…

Anonimowo
Gość

Wspaniałe porównanie … 🙂

Gość

Nie da sie uciec.. Ten hotel jest taki pomnikowy.. <3

Anonimowo
Gość

Somos dos my właśnie tydzień temu mialysmy okazje ogladac i rozmyslac nad nim takze.. (wracajac z Indo z corka)

Gość

Magdalena Brzoza O mamma mia! Kolejna podrozujaca mama! Juz pisze do Ciebie na priv!Jak sie ciesze!!! <3 😀 <3 😀 <3

Gość

Magdalena Brzoza Jak sie ciesze! Singapur jest bardzo children friendly, my spedziłyśmy tydzien z @Beata Giezuń i wyjeżdżałyśmy z tak ogromnym niedostytem, ze ach! No i do tego Polonia singapurska to grupa naprawde cudownych ludzi!

Anonimowo
Gość

Jak ja kocham Battambang 🙂

Gość

Ja też! Zakochalam sie w tym miasteczku i w jego okolicach! <3

Anonimowo
Gość

Też się wychowałam na Kaczmarskim:)

Gość

Pewnie sporo osob z naszego pokolenia tak mialo.. Ciekawe, co z naszymi dziecmi 🙂

Anonimowo
Gość

Maciek od kilku miesięcy katuje Despacito 😛

Gość

Ola Wysocka now za wczesnie, hehehe?.. 😀

Anonimowo
Gość

Hihi, Maciek jest bardzo rozwinięty jak na swój wiek. Śpiewa despacito, trzaska drzwiami i czyta pod ławką, czyli wszystko czego możnaby się spodziewać po nastolatku. (w sierpniu stuknie mu 9;)

Gość

Ha, to przez podroze, na pewno! 😀

Anonimowo
Gość

Asia mam nadzieje, ze kiedys powstanie ksiazka z tej pieknej Gajkowej i Twojej podrozy sle Wam usciski dziewczyny!!!

Gość

Oby, choc widze to jako wielkie wyzwanie!.. Jadziu, sciskamy z Battambang! <3