Home / Tag Archives: podroz

Tag Archives: podroz

Życie jest bogatsze niż nasza wyobraźnia. W szóstą rocznicę podróży.

Gaja w nosidełku peru

Dziś obudził mnie deszcz. Nie gwałtowny, tropikalny, siekający bezlitośnie głośnym staccato, ale ten zwyczajny, polski, bębniący po mych oknach znajomym rytmem kropel. Deszcz, którego od przyjazdu doświadczyłam dopiero raz. Świat zza szyby spowił się monochromem. Zupełnie nie chciało mi się wychodzić z łóżka. Leżałam długo, przytulona do Gajenki, słuchając znajomych poświstów wiatru, które przez ostatnie sześć lat nie zmieniły się ani na jotę.     Dobrze, że 6 maja 2014 roku obudził mnie promykami słońca. Gdyby było inaczej, jeszcze trudniej ...

Czytaj całość »

Jak dostać się z Bali na Nusa Penida i Nusa Lembongan?

Nusa Penida

Jak dostać się z Bali na Nusa Penida i Nusa Lembongan – to pytanie na które jest wiele odpowiedzi, a zależą one głównie od zasobności portfela podróżującego oraz miejsca, w którym się znajduje. Speed boat Najdroższą, ale jednocześnie najszybszą opcją są speed boat’y, czyli motorówki. Koszt drogi „do”, szczególnie poza sezonem jest mocno negocjowalny. W Padangbai, w naszym przypadku rozmowa zaczęła się od 500 tyś rupii za osobę (do Lembongan, Gaja płaci pełną stawkę), a skończyła na 200 tyś. Sądzę, ...

Czytaj całość »

Dagmara i Athena. Koniec czyli początek.

Samotna podróż przez życie zaczęła się dla nas w styczniu 2013 roku. Nie z mojego wyboru ani nie z wyboru kogoś innego. Los tak właśnie zadecydował. Dwa tygodnie przed piątymi urodzinami naszej córki zmarł mój mąż. 10 dni później odszedł mój tata. Cisza, pustka, dezorientacja. Ja i moje myśli, ja i moje łzy, ja i moje dziecko. „Mamo, teraz będę musiała Ci pomagać, bo zostałaś zupełnie sama”. Nigdy nie zapomnę tych słów córki, jej reakcji na wiadomość o śmierci ojca. ...

Czytaj całość »

Agata i Wojtuś. Moje dziecko – moje skrzydła.

Agata i Wojtus. Macierzynstwo w podróży

Preludium – Hej Ty! – odwracam się na boki, za siebie ale nikogo nie widzę… – Hej Ty, to do ciebie wołam moja droga przyjaciółko! Myślę sobie, że chyba zwariowałam, Wojtuś w żłobku i oprócz mnie nikogo w domu nie ma. – Znowu się boisz? – w mojej głowie znów pojawia się uparty głos. – Mówisz do mnie? – pytam zdezorientowana. – Oczywiście! Co, nagle mnie nie poznajesz? Przecież to ja, twój stary, dobry znajomy – Lęk. No nie udawaj, ...

Czytaj całość »

Wolontariat jezykowy w Hiszpanii

Rodzina turecka

Podróżnicy dążą do doświadczenia każdego kraju jak najgłębiej. Zamiast zostać w bezosobowym hotelu wolą zobaczyć autentyczne, intymne zakamarki miast i wsi, niedostępne dla przeciętnego turysty. Pragną skosztować prawdziwego życia, nie pomijając jego brzydkiej strony. Nie chcą stać się celem łatwego zarobku, a częścią lokalnej społeczności. Przy odrobinie determinacji istnieją na to liczne sposoby, z których ja zdecydowałam się wybrać wolontariat językowy w Hiszpanii. Miałam wielkie szczęście urodzić się w rodzinie backpackerów. Miałam szczęście, bo nie musiałam zaczynać od rzucenia pracy ...

Czytaj całość »

Początek

Kochani, dziś minęły 2 lata, odkąd wyruszyłyśmy w podróż. Dwa lata, które minęły nie wiem kiedy, a które zaznaczyły się w naszych sercach tysiącem wspomnień. Dwa lata wspólnej podróży po podniebnych Andach, pustynnych bezdrożach, zielonych dżunglach, krzykliwych targach, opuszczonych ruinach i nadmorskich plażach. Za nami godziny w drodze – konno, autobusami, barkami, łodziami, samochodami, motorami i piechotą – do miejsc, które chciałyśmy zobaczyć, do ludzi, których chciałyśmy spotkać. To niezliczona ilość emocji, radości wybuchających jak gejzer, podskoków, zdumień, zachwytów ale ...

Czytaj całość »

Zobaczyłam dziś Gaję

Zobaczyłam dziś Gaję. Miała co prawda ciemniejsze włosy i brązowe oczy, ale było w niej coś znajomego, coś tak bardzo bliskiego i gajkowego. Zobaczyłam dziś Gaję. Wsiadła do autobusu z plecakiem w reku, zatrzymała się przy kierowcy, przez moment szukała wzrokiem wolnego siedzenia, po czym spokojnie ruszyła w kierunku upatrzonego miejsca. Usiadła tuz przed nami. Śliczna, młoda koza, tak dziwnie bliska i znajoma. Zobaczyłam dziś Gaję. Zobaczyłam ją za 20 lat, młodą, pogodną dziewczynę, która z plecakiem ogląda świat i ...

Czytaj całość »