Jestem ogromnie wdzięczna światu za dwa kucyki mojej córki, które po raz pierwszy pozwoliła sobie uczesać.
I gdy tak biegała sobie za gołębiami, a ja tak sobie na nią patrzyłam, zobaczyłam nagle siebie w tych jej kucykach, też biegającą za gołębiami, dokładnie taką jak na fotografii z rodzinnego albumu.
Wielka tajemnica w twarzach tych naszych dzieci – raz w niej widzę identyczną siebie, potem śmieje się do mnie uśmiechem taty, potem robi minę swojej prababci, by na koniec przypominać.. No właśnie.. Kogo?..
Małe, dwuletnie lustro tysięcy pokoleń.
Somos Dos Fotoreportażowy blog podróżniczy mamy z dzieckiem


❤
Dwuletnie lustro tysięcy pokoleń… pięknie to ujęłaś <3
Promyczek slonca
Małe beztroskie szczęście
Piękny buziak ❤