Kochani, dziś z Gajuśką zabieramy Was na Playa Zicatela, najbardziej turystyczną plażę w Puerto Escondido. Oglądanie tej turystycznej bańki zaczniemy w ważnym dla nas miejscu, w którym spełnia się marzenie Gajenki. Potem przespacerujemy się uliczką przy plaży, popatrzymy na tutejsze sklepiki i knajpki oraz przez zaplecze jednej z nich wejdziemy na plażę. Zobaczycie wówczas ocean w całej swej krasie i w stanie spokoju, choć uprzedzam, że w mej opinii do spokoju mu daleko. Pokażemy Wam po kolei plaże w Escondido, ...
Czytaj całość »Live z Meksyku 22 – z portu w Puerto o kupowaniu ryb i o tym, co się dzieje rankami na plaży
Dziś planowałam zabrać Was na Playa (plaża) Principal, która w swoim północnym końcu jest porcikiem dla malutkich łódek rybackich. Każdego dnia można tu kupić świeżutkie ryby, sprzedawane wprost z łódek – urobek nocy. Byłam tu już kilka razy i za każdym razem było inaczej, więc nie mogłam Was tu nie zabrać! Dziś jednak schodziłam w dół z duszą na ramieniu, bo w nocy przeszła u nas olbrzymia nawałnica. Kto widział stories – to wie. W minutę nasza droga zamieniła się ...
Czytaj całość »Live z Meksyku 22 – o tym, jak zamieszkałyśmy na swoim, czyli nasze mieszkanie, podwórko i prehistoryczna pralka
Mamy mieszkanie! Zupełnie niepodobne do tych pięknych pomieszczeń z folderów, nijak mające się do wymuskanych wnętrz prezentowanych na instagramie, pełne niedoskonałości, chropowatości, za to bardzo meksykańskie i nasze na dłuższy czas! Gaja jest w nim zakochana po uszy, a i ja coraz bardziej go lubię! Jeśli chcecie zobaczyć, jak wygląda, jak pomalutku go urządzamy, co nam jest niezbędne do życia, z czego się cieszymy, a jakie mankamenty doprowadzają nas do białej gorączki – wpadajcie na live, gdzie pokażemy Wam naszą ...
Czytaj całość »Noworoczny live 21 z gór Oaxaca, czyli dlaczego spałyśmy w ubikacji
Dzisiejszy live prowadzimy w zasadzie jako tutejsze bezdomne. Wyprowadziłyśmy się już z naszego luksusowego mieszkania z basenem i widokiem na skaczące w oceanie wieloryby, zostawiając część naszych rzeczy na palapie. Gdy wrócimy do Puerto, wślizgniemy się tam po sekretnych schodach, zabierzemy nasz karton i wraz z plecakiem udamy się… No właśnie, do naszej małej kawalerki, która mam nadzieję, że będzie już wybudowana i wykończona, bo jak nie to… No właśnie, jeśli nie, to nie nie wiem co. ...
Czytaj całość »Bożonarodzeniowy live z Oaxaca 20 – o zwyczajach, tym co na straganach oraz na stołach i w sercach
Przyznam, że gdy wyłączyłam live i spróbowałam go zapisać, mróz przeszedł mi po plecach. – O nie… – jęknęłam – Taki fajny live! Tyle się działo tutaj! I stragany, i spacer, i tyle życia wokół! Wszystko w piach! Przecież to jest nie do powtórzenia! Nie chciało być inaczej. Pomimo mego zaklinania rzeczywistości, zapisany w pamięci telefonu film wyrzucał błąd. – Od początku było coś nie tak z tym livem – narzekałam, a Gaj spoglądał mi przez ramię ...
Czytaj całość »Live z Meksyku 19 czyli o zagrożonych żółwiach morskich, zbieraniu jaj i wypuszczaniu małych żółwi do oceanu
Kilka dni temu poszłyśmy z Gajuszką na Plażę Bacocho. Celowałyśmy w zachód słońca, by nacieszyć oczy szeroką plażą i niczym nieograniczonym horyzontem, wypełnionym szumiącym oceanem. Ku naszemu zdziwieniu, w jednym miejscu na plaży kłębiło się mnóstwo ludzi. Część stała w kolejkach, część czemuś się przyglądała, a wszystko wyglądało bardzo, ale to bardzo intrygująco. Okazało się, że wszyscy ci ludzie przyszli wypuścić żółwiki, które właśnie się wylęgły do oceanu. Widowisko było przednie i wzruszające jednocześnie, a wolontariusze ...
Czytaj całość »Live z Meksyku 18 czyli Playa Carrizalillo, mieszkanie i pidżamada
Kochani, dziś live z przepięknego miejsca, absolutnie ulubionego w Puerto Escondido – z nad plaży Carnizzarillo. Opowiadać o ostatnim tygodniu będę z Sekretnych Schodów, które niespodziewanie odkryłyśmy z Gajką, buszując po okolicy. Widok stamtąd nieziemski, bo i miejsce nieziemskie. Zaglądnijcie koniecznie na live, ucieszcie oczy! A my niespodziewanie mamy mieszkanko! To był faktycznie niespodziewany zwrot akcji! Dostałyśmy miejsce, które może nie jest doskonałe, ale ma wszystko, czego nam do szczęścia potrzeba – przyzwoity pokoik z mini kuchenką i lodówką, duże, ...
Czytaj całość »Live z Meksyku 17 – czyli wioska kobiet, awantura i oszczędzanie prądu
Dziś zabiorę Was w jedno z moich ulubionych miejsc w mojej okolicy, które się nazywa Mirador de las Tortugas – miejce w którym można oglądać zachód słońca – wystarczy zejść na dół, na cypelek, usiąść na piaseczku, bądź na samych skałach i zapatrzyć się w dal… Może kiedyś zrobimy sobie takie wspólne oglądanie zachodu słońca live – tyle, że byłoby to o 1 am polskiego czasu – co Wy na to? Dziś sporo o siostrzeństwie. O wsparciu. O nas, ...
Czytaj całość »Live z Meksyku 16 – ocean, wieloryby i perypetie mieszkaniowe
Zapraszam serdecznie na kolejny live z Meksyku – czyli ocean, wieloryby i perypetie mieszkaniowe! Dziś opowiem Wam, skąd we mnie wziął się lęk przed oceanem, jak wygląda nasz codzienny rozkład dnia i czy – co wygląda na oczywiste szaleństwo – faktycznie można zobaczyć wieloryba z balkonu. Pokażę Wam także przepiękny ocean, na który spoglądamy każdego dnia, wytłumaczę, gdzie śmigają widoczne na nim łódki, oraz opowiem o naszych perypetiach mieszkaniowych i niestety ściągnę Was na ziemię, przeliczając ceny wynajmu w Puerto ...
Czytaj całość »Live z Meksyku 15 czyli pożar wysypiska śmieci oraz oszustwo większe i mniejsze
Nasz tydzień był napakowany różnymi wydarzeniami, bardziej lub kompletnie niespodziewanymi. Dziś więc będzie szerzej o tym, o czym wspominałam na szybko w relacjach – o podpaleniu (lub samozapaleniu) wysypiska śmieci, które płonąc zasnuło całe miasteczko chmurą gryzącego, toksycznego dymu. Ja – będąc przekonaną, że to sprawa lokalna, a dym pochodzi bądź z ogródka sąsiadów, bądź z pożaru któregoś z budynków, wysłałam Gaję do szkoły, sądząc, że w sąsiedniej dzielnicy problemu już nie będzie. O tym, że to ...
Czytaj całość »
Somos Dos Fotoreportażowy blog podróżniczy mamy z dzieckiem