Home / AZJA / Malezja / Niewidoczne życie

Niewidoczne życie

Nasza chatka. Malutki pokoik, który zasiedlamy wraz z jego regularnymi mieszkańcami. Bo że karaluchy od czasu do czasu, że wiewiórki, że myszy czy komary, to normalne. Ale ile jest tu takiego życia, z którego nie zdajemy sobie sprawy?

Gdy kreśliłam szybkie notatki, schowana pod moskitierą, usłyszałam brzęk.

– Mucha – pomyślałam.

Ale brzęk trwał chwilę dłużej i był taki trochę inny.

Oderwałam oczy od kartki papieru.

Brzęk dochodził ze sklejkowej ścianki, oddzielający nasz pokoj od warsztatu Eddiego. Popatrzyłam zdziwiona, po czym otwarłam oczy jeszcze szerzej.

W ściance pokazał się okrągły otwór, z którego następnie wypadła.. Nie wiem, co wypadło, coś ciemnego i obłego, po czym sobie odpęzło. A może odleciało? Nie wiem, nakładające się oczka moskitiery nie pozwoliły zobaczyć dokładnie.

Co to było?

Bogowie wiedzą.

Tego tutejszego życia jest daleko wiecej, niż zdajemy sobie sprawę.

 

domek

 

0 0 vote
Article Rating
Subscribe
Powiadom o
guest

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.

2 komentarzy
Newest
Oldest Most Voted
Inline Feedbacks
View all comments
Kasia Nocuń
8 lat temu

Tęsknię do takich miejsc. Szczególnie w takie dni, jak dziś: zimne, ciemne i deszczowe. Myśląc o Was, zastanawiam się, czy po takiej pięknej włóczędze możliwe jest życie w Polsce.

Somos dos - migawki z podróży Małej i Dużej
Reply to  Kasia Nocuń

Też mi czasem taka mysl w glowie.. Ale nie ma co tracic energii w tym kierunku Kasia, jest teraz i tu, a co bedzie potem – tego nie wie nikt.. <3

x

Check Also

muesli breakfast

Muesli

Kuala Lumpur. Poranek. – Mamo?..  Co dziś zjemy?..  – pyta zaspanym głosem Gaj, wtaczając się ...