Home / Ameryka / Meksyk (page 2)

Meksyk

Live z Meksyku 35 – o wyprawie do strefy huraganu z Helping Hands oraz o zdziczalych psach i obronie.

Live z Meksyku - o wyprawie do strefy huraganu z Helping Hands oraz o zdziczalych psach i obronie.

Zapraszam Was dziś na opowieść o wyprawie do strefy huraganu Agatha wraz z fundacją Helping Hands. Dzięki Waszym kawom kupiłyśmy z Gają pieluszki, chusteczki nawilżane, butelki oraz smoczki, w ten sposób dorzucając się do fundacyjnych zasobów. Pojechałyśmy wraz z całym konwojem do tak maleńkiej wioski, że jej nazwy nie było na mapie – i uwierzcie mi, że nie widziałam tam ani jednego domu z całym dachem. Ci ludzie przede wszystkim potrzebują pomocy, nie ci z turystycznych miejscowości, do których pieniądze ...

Czytaj całość »

Live z Meksyku 34 – zniszczenia po huraganie Agatha

Zniszczenia po huraganie Agatha

Słowo klucz – huragan Agatha. Jeśli widzieliście relacje na instagramie, to już wiecie. U nas ok, wiało mocno, ale do przeżycia. Prawdziwa tragedia rozegrała się 50 km od naszego domu. Tam zaczyna się strefa katastrofy i tam, gdy po 2 dniach wojsko jako tako oczyściło drogę z wyrwanych drzew, leżących gałęzi i grubej warstwy błota, napakowałyśmy plecak jedzeniem, zabrałyśmy 6 litrów wody i pojechałyśmy sprawdzić, co z Paolo, naszym mieszkającym w Mazunte hostem, z którym w trakcie naszej podóży przez ...

Czytaj całość »

Live z Meksyku 33 – o nadciągającym tajfunie i o tym, że wcale nie przyciągamy złych wydarzeń

Live z Meksyku 33 - o nadciągającym tajfunie i o tym, że wcale nie przyciągamy złych wydarzeń

Wiecie jak wygląda tajfun? Nie? Wpiszcie hasło do YT i zobaczcie, co nas czeka. Ja niestety wiem, o czym jest tajfun. Przeżyłyśmy na Filipinach dwa. Znaczy – Gaja przespała, a ja umierałam ze strachu, klepiąc Zdrowaśki jak zwariowana. Główna różnica jest taka, że wówczas oko cyklonu było oddalone o 600-1000 km, a obecnie ma przejść równo przez nasze miasteczko. Druga różnica jest taka, że wówczas mieszkałam w bambusowej chatce Ate Eping, a teraz jesteśmy w solidnym, murowanym domu. I co ...

Czytaj całość »

Live 32 – fioletowy dom, sąsiedzi i meksykańskie światy równoległe

Live z Meksyku 32 - fioletowy dom, sąsiedzi i meksykańskie światy równoległe

 Wszystko wskazuje na to, że nasza 4 tygodniowa gehenna bezdomności dobiegła wreszcie końca. Od wczoraj mieszkamy same i – zostajemy w kuchni! Dlaczego? Opowiem w live. W live będzie też słów kilka o naszych nowych sąsiadach, a także o meksykańskich światach równoległych – przemocy i niepewności, kto jest kim i jak daleko mogą sięgać jego ręce. Będzie też o najwspanialszym pod słońcem dwumiesięczniku „Kosmos dla Dziewczynek”, którego Gaja stała się wielką fanką i który wszystkim dziewczynkom w jej wieku (i ...

Czytaj całość »

Live z Meksyku 31 – meksykańska telenowela kołem się toczy, a ja mam już po kokardkę!

Live z Meksyku - ulało mi się

Tak, kochani, zamiast spokojnego życia na swoim – mamy kolejny zwrot akcji w meksykańskiej telenoweli! W roli głownej – laska, która w ostatniej chwili zdecydowała, że jednak nie chce się wyprowadzać, jej 3 letnie dziecko, który chodzi za nami jak cień, Donia – która udaje, że nie widzi problemu i że wszystko jest super oraz pokój, który dzielimy. Tak, jeden pokój, który, tak, nie przesłyszeliście się, dzielimy, i za który płace mnóstwo szmalu. Tak, dobrze myślicie, czuję się jak w ...

Czytaj całość »

Live z Meksyku 30 – telenoweli ciąg dalszy czyli o tym, jak zamieszkałyśmy w kolorowym domku

Live z Meksyku czyli kolorowy domek

Kochani, zwrotów akcji w tym tygodniu były tysiące.   Przeszłyśmy kilkadziesiąt ulic, dopytując sąsiadów i w ten sposób poszukując dla nas domku.   Znalazłyśmy Dom Fioletowy i Dom Zielony, oba dla nas odpowiednie, choć każdy ze swoim zestawem wad i zalet.   Oba odpadły z powodu słabego netu.   Nie poddawałam się, jeszcze walczyłam – we Fioletowym brat za ścianą ma internet-petardę, ale pomimo błagań (i mej chęci zapłaty) nie zgodził się siostrze go uzupełnić, a w Zielonym – no ...

Czytaj całość »

Ban na Facebooku – mój fanpage ma status unpublished czyli jak facebook zniszczył 7 lat moje pracy

Komunikat facebooka

To był zwykły wpis. Popełniony w pośpiechu, prawie na kolanie, tuż przed wyjściem z domu. Ania z córeczką czekała już na plaży, a ja gnana wyrzutami sumienia, kończyłam tekst. Brakowało jeszcze zdjęć, szybko je więc wyselekcjonowałam, wyprostowałam krzywy horyzonty i już, już miałam je wrzucać, gdy jedna z fotografii zwróciła moja uwagę. Nie było to zdjęcie niezwykłe. Wręcz przeciwnie – to była fota przeciętna, wręcz nudna, taka, jaką każdy strzela sobie na wakacjach, by zapamiętać moment i zachować w pamięci ...

Czytaj całość »

Live z Meksyku 27 – o wschodzie słońca z naszego dachu

Live z Meksyku 27 - o wschodzie słońca z naszego dachu

Zapraszam na wschód słońca – prosto na nasz dach. Ależ było z nim zamieszania – a dokładnie z ową godziną wschodu.  Wszystko przez to, że w Polsce zmieniono czas, a u nas nie. To znaczy – zmieniono – kilka dni temu, ale ja jeszcze zupełnie się na niego nie przestawiłam. Dotychczas było tak, że porę dnia byłam w stanie określić po wysokości i miejscu słońca na niebie. Wstawałam jeszcze o zmroku, a zaraz po mnie łamała się czerń nieba, którą ...

Czytaj całość »

Tulcie swoich bliskich

zachód słońca i dziecko

Staramy się łapać zachody słońca. Nie przychodzimy na nie specjalnie. Gdy tuż po szkole uda mi się szybko ugotować obiad i nakarmić nas obie,  gdy wreszcie zejdziemy nad ocean i gdy uda nam się trochę popływać w jego przepastnych błękitach – zachód słońca przychodzi do nas sam.⁣ ⁣ Zamieramy wówczas obie wpatrzone w (nie)codzienne widowisko i dopiero brzęczenie komarów oraz radosne oklaski ludzi siedzących wokół wybudzają nas z tego momentu. Czasem udaje się nam być w takim miejscu lub na ...

Czytaj całość »