Home / AZJA / Malezja / Wiatr

Wiatr

Zbliża sie wieczór. Jest cieplutko, choć na horyzoncie kłębią się już wieczorne chmury. Zaraz będzie lało – na lądzie oczywiście, bo w Mari-Mari być może padać będzie dopiero w nocy. Więc my jeszcze popływamy w krystalicznej, cieplutkiej wodzie, po czym popiszczymy, spłukując się w zimnej.

A potem Gaj będzie bawił się na plaży, bo tam wieczorne komary nie dolatują, a Eddy rozdymi pudełka po jajkach, by nas do szczętu w tej naszej kuchni nie zjadły.

A gdy już z talerzy zniknie ryba z sosem imbirowym i sałatką z osobiście posiekanych warzyw, usiądę na naszej skale i zadumam się, patrząc w dal.

Niebo chmurzy się. Zaczyna wiac z północy. Zaczyna wiać wiatr, na swych skrzydlach przynoszac zapach powietrza innych lądów, gór i oceanów.

W powietrzu tańczą rozwietrzone liście. Jeden z nich ląduje mi na kolanach, po czym znów podrywa go ciepły podmuch, zabierając gdzieś w nieznane.

Nasz czas w Mari-Mari dobiega końca.

 

 

wieczor 1

 

0 0 vote
Article Rating
Subscribe
Powiadom o
guest

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.

0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments
x

Check Also

muesli breakfast

Muesli

Kuala Lumpur. Poranek. – Mamo?..  Co dziś zjemy?..  – pyta zaspanym głosem Gaj, wtaczając się ...