Home / 2020

Yearly Archives: 2020

Pigeon Island. Na spotkanie błękitu.

Sri Lanka Na spotkanie błękitu

Pigeon Island pierwszy raz zobaczyłam na banerze. Wyglądała tak pięknie, że aż nierealnie. Mała, zielona wyspa otoczona pierścieniem oceanicznego błękitu, kusiła białym piaskiem i chłodnym, palmowym cieniem. Na rafie koralowej, parę kroków od brzegu, pływały rekiny, żółwie szylkretowe i setki kolorowych rybek. Czy chciałyśmy zobaczyć to podwodne życie? Oczywiście!   Ps. Historię o tym, jak dostałyśmy się na wyspę i co nam się przydarzyło po drodze przeczytać możecie w tekście pt. „Pigeon Island. Wyspa ze snów”.

Czytaj całość »

Pigeon Island. Wyspa ze snów.

Morskie szaleństwa, kąpiel w morzu

Poprzednią część historii znajdziecie w tekście pt. „Sri Lanka. W raju pełnym blizn”.   O Pigeon Island pierwszy raz usłyszałam od naszych gospodarzy. Nim jednak usłyszałam – zobaczyłam ją na banerze. – To zdjęcie nie może być prawdziwe – z miną znawcy powiedziała Gaja, przyglądając się reklamie – Strasznie podciągnięte kolory. Popatrzyłam w zdumieniu na córkę. – No powiedź sama, mamo – kontynuowała, marszcząc nos – przecież w rzeczywistości nie ma takiego nieba. Ani takiego koloru palmy. Ani… A nie, ...

Czytaj całość »

Mariola i Sofii

Mariola i Sofi.

Dziękuję Asiu za zaproszenie do napisania tego artykułu. Chciałabym, aby był on inspiracją nie tylko dla samodzielnych mam/ojców, lecz dla wszystkich wahających się nad tym czy wziąć graty, zostawić kredyt mieszkanie i sru… Ponoć „zostawić korporacje i zmienić swoje życie, spełniać marzenia” jest teraz w modzie. Moda, nie moda – w moim przypadku, zawsze miałam to we krwi. Od zawsze byłam typem buntownika, robiłam to na co miałam ochotę nie zwracając uwagi na „to niebezpiecznie”. Mam taką duszę, której ufam. ...

Czytaj całość »

Życie jest bogatsze niż nasza wyobraźnia. W szóstą rocznicę podróży.

Gaja w nosidełku peru

Dziś obudził mnie deszcz. Nie gwałtowny, tropikalny, siekający bezlitośnie głośnym staccato, ale ten zwyczajny, polski, bębniący po mych oknach znajomym rytmem kropel. Deszcz, którego od przyjazdu doświadczyłam dopiero raz. Świat zza szyby spowił się monochromem. Zupełnie nie chciało mi się wychodzić z łóżka. Leżałam długo, przytulona do Gajenki, słuchając znajomych poświstów wiatru, które przez ostatnie sześć lat nie zmieniły się ani na jotę.     Dobrze, że 6 maja 2014 roku obudził mnie promykami słońca. Gdyby było inaczej, jeszcze trudniej ...

Czytaj całość »

Sri Lanka. W raju pełnym blizn.

bunkier Sri Lanka

„Sri Lanka. W raju pełnym blizn.” – to trzecia część historii o naszym ukochanym miejscu na Sri Lance. Część drugą znajdziecie w tekście: „Nilaveli Beach. Mój mały raj”. ***   Szybko się okazało, że nie było kogo budzić. Na horyzoncie zobaczyłam idącego w moim kierunku Małego Człowieka. Gajon, któremu sen przerwały koncertujące pawie, był wciąż lekko niedzisiejszy. Krzywe warkoczyki i dyndające troczki od sukienki tylko pogłębiały to wrażenie. – O, tu jesteś mamusiu.. – skonkludowała, gdy dobiegłam do brzdąca – ...

Czytaj całość »

Nilaveli Beach. Poranek w raju.

dziecko na huśtawce Sri Lanka

To właśnie mnie zachwycało! Ten bezruch cywilizacji, za to totalny ruch natury! Morze szumiało głośno, zaspane głowy palm czochrał poranny wiatr, ptaki krzyczały, świergotały i piszczały, co rusz przelatywał ciężki bąk, a kula słońca, która w międzyczasie drapała się coraz wyżej i wyżej, co jakiś czas figlarnie przysłaniała się czapą chmur.. Trwał poranek w raju”   Opowieść o tym niezwykłym miejscu kryje się tu: Nilaveli Beach. Mój mały raj.  

Czytaj całość »

Nilaveli Beach. Mój mały raj.

huśtawka na plaży Nilaveli Beach

„Nilaveli Beach. Mój mały raj.” – to druga część historii o naszym ukochanym miejscu na Sri Lance. Część pierwszą znajdziecie w tekście: „Wyjazd w ciemno. Jak znalazłam raj.” ***   Obudziły mnie krzyki zwierząt. – Miaouuu! Miaouuu! – coś darło się z dali. – Miaouuuu! – coś odpowiadało z bliska. Wyskoczyłam z łóżka jak sprężyna i rzuciłam sie do okna, w locie nakładając okulary. – Miaouuuuu! – przed moim nosem, na środku łąki ciągnącej się przed dormi stał sobie paw.  ...

Czytaj całość »

Sri Lanka. Raj na ziemi.

Sir Lanka ODCINEK 1 Czy znalazłam swój raj

Od dawna tęskniłyśmy za słonecznym i spokojnym oceanem, ale wszędzie, gdzie trafiałyśmy, było coś nie tak. A to ruchliwa droga zaraz przy plaży, a to głośna muza z imprezowych knajp, to znowu fale tak gwałtowne, że strach nogę zanurzyć. Gdy więc jechałyśmy na wschodnie wybrzeże Sri Lanki, które dopiero przygotowywało się do turystycznego sezonu, nie oczekiwałam zbyt wiele. Rzeczywistość przerosła jednak wszystkie moje marzenia. Trafiłyśmy do raju.       Opowieść o tym,  jak znalazłyśmy nasz mały raj na ziemi, ...

Czytaj całość »

Wyjazd w ciemno. Jak znalazłam raj.

nilaveli beach pirat

Poprzednią część historii znajdziecie w tekście: „Sri Lanka. Pierwszy przypadek koronowirusa.” Dobry Boże.. Trwa kolejny dzień kwarantanny.. Gaja śpi w pokoju obok, a ja patrzę jak wschodzi słońce nad blokami, które są na przeciwko. Czerwienie i złocistości pojawiają sie najpierw na chmurach, robi się coraz jaśniej, aż w końcu wielka kula słońca zalewa mnie siłą swoich promieni. Siadam do stołu. Koło mojego komputera książki Gajki, porozrzucane kredki, pusty talerz i bańki mydlane, które puszczał maluch przed samym snem. Wkoło chaos. ...

Czytaj całość »

Sri Lanka. Pierwszy przypadek koronowirusa.

Ujścia lankijskich rzek mają w sobie wiele uroku.

Pierwszy raz o koronowirusie usłyszałam w grudniu.  – A! – pomyślałam – Znowu Chiny. Poradzą sobie. – i o sprawie zapomniałam, ale tylko na chwilę. W połowie stycznia, roztrzęsiona koleżanka z Hongkongu przysłała mi filmik, o którym zupełnie nie wiedziałam co myśleć. Ona też nie wiedziała.  – To fejk Asia? Jak myślisz, to fejk? – dopytywała się gorączkowo.  Nie wiedziałam co odpowiedzieć. Montaż wyglądał filmowo, a podkreślone dramatyczną muzyką sceny tak nierealnie,  że postawiłam na fejk. Film jednak nie dawał ...

Czytaj całość »