Tak, kochani, zamiast spokojnego życia na swoim – mamy kolejny zwrot akcji w meksykańskiej telenoweli! W roli głownej – laska, która w ostatniej chwili zdecydowała, że jednak nie chce się wyprowadzać, jej 3 letnie dziecko, który chodzi za nami jak cień, Donia – która udaje, że nie widzi problemu i że wszystko jest super oraz pokój, który dzielimy. Tak, jeden pokój, który, tak, nie przesłyszeliście się, dzielimy, i za który płace mnóstwo szmalu. Tak, dobrze myślicie, czuję się jak w ...
Czytaj całość »Najnowsze
Live z Meksyku 30 – telenoweli ciąg dalszy czyli o tym, jak zamieszkałyśmy w kolorowym domku
Kochani, zwrotów akcji w tym tygodniu były tysiące. Przeszłyśmy kilkadziesiąt ulic, dopytując sąsiadów i w ten sposób poszukując dla nas domku. Znalazłyśmy Dom Fioletowy i Dom Zielony, oba dla nas odpowiednie, choć każdy ze swoim zestawem wad i zalet. Oba odpadły z powodu słabego netu. Nie poddawałam się, jeszcze walczyłam – we Fioletowym brat za ścianą ma internet-petardę, ale pomimo błagań (i mej chęci zapłaty) nie zgodził się siostrze go uzupełnić, a w Zielonym – no ...
Czytaj całość »Live z Meksyku 29 – o tym, jak wyrzucono nas z mieszkania na bruk
Miało być o Wielkanocy w Chiapas, tajemniczych obrzędach w Chamuli, przepięknej procesji w Zinacantan, a będzie o tym, jak wyrzucono nas z domu wprost na ulicę…
Czytaj całość »Live z Meksyku – z deptaka w San Cristobal de las Casas
Tym razem zabieram Was na deptak w San Cristobal de las Casas – miasteczku magicznym, okrzykniętym za jedno z najpiękniejszych w Meksyku. Pokażę Wam, czym handlują na straganach i w sklepach, zobaczycie, co sprzedają kobiety z zamieszkujących okolicę grup etnicznych, opowiem Wam dlaczego ciągle podchodzą do nas miejscowe dzieci, posłuchacie artystów ulicznych i na własne oczy zobaczycie barwne życie w meksykańskim San Cristobal de las Casas. Zapraszamy serdecznie!
Czytaj całość »Ban na Facebooku – mój fanpage ma status unpublished czyli jak facebook zniszczył 7 lat moje pracy
To był zwykły wpis. Popełniony w pośpiechu, prawie na kolanie, tuż przed wyjściem z domu. Ania z córeczką czekała już na plaży, a ja gnana wyrzutami sumienia, kończyłam tekst. Brakowało jeszcze zdjęć, szybko je więc wyselekcjonowałam, wyprostowałam krzywy horyzonty i już, już miałam je wrzucać, gdy jedna z fotografii zwróciła moja uwagę. Nie było to zdjęcie niezwykłe. Wręcz przeciwnie – to była fota przeciętna, wręcz nudna, taka, jaką każdy strzela sobie na wakacjach, by zapamiętać moment i zachować w pamięci ...
Czytaj całość »Live z Meksyku 27 – o wschodzie słońca z naszego dachu
Zapraszam na wschód słońca – prosto na nasz dach. Ależ było z nim zamieszania – a dokładnie z ową godziną wschodu. Wszystko przez to, że w Polsce zmieniono czas, a u nas nie. To znaczy – zmieniono – kilka dni temu, ale ja jeszcze zupełnie się na niego nie przestawiłam. Dotychczas było tak, że porę dnia byłam w stanie określić po wysokości i miejscu słońca na niebie. Wstawałam jeszcze o zmroku, a zaraz po mnie łamała się czerń nieba, którą ...
Czytaj całość »Tulcie swoich bliskich
Staramy się łapać zachody słońca. Nie przychodzimy na nie specjalnie. Gdy tuż po szkole uda mi się szybko ugotować obiad i nakarmić nas obie, gdy wreszcie zejdziemy nad ocean i gdy uda nam się trochę popływać w jego przepastnych błękitach – zachód słońca przychodzi do nas sam. Zamieramy wówczas obie wpatrzone w (nie)codzienne widowisko i dopiero brzęczenie komarów oraz radosne oklaski ludzi siedzących wokół wybudzają nas z tego momentu. Czasem udaje się nam być w takim miejscu lub na ...
Czytaj całość »Live z Meksyku 26 – wojna i pokój czyli nasze dwa światy równoległe
Ukraina i Meksyk. Wojna i pokój. Dwa nasze światy równoległe. Inne, odległe, a tak jednocześnie bliskie. I oba ostre jak żyletki. Podobnie jak Wy, przez ostatnie tygodnie nie byłam w stanie myśleć o niczym innym, jak o wojnie. Nie odklejałam się od komputera i na tyle, na ile się tyko dało, działałam on-line łącząc, koordynując, informując, przesyłając, podsyłając, organizując lub udostępniając zbiórki. Było to wszystko o tyle trudne, że od końca stycznia nasz fanpage został zbanowany przez fejsbuk za zwykłe ...
Czytaj całość »Czy rozmawiam z Gają o wojnie w Ukrainie?
Pierwszego popołudnia, tego samego dnia, kiedy rozpoczęła się wojna w Ukrainie, poszłam po Gajkę do szkoły. Chwilę musiałam poczekać, bo zajęcia się przedłużały. Stałam zmartwiała w środku, w wielką kulą w gardle i czerwonymi od płaczu oczami. O ataku Rosji dowiedziałam się praktycznie od razu. Jest duże przesunięcie czasowe pomiędzy Europą a Ameryką. Nie spałam jeszcze, gdy serwisy informacyjne podały pierwsze informacje. I nie zmrużyłam oka do ranka. Czytałam kompulsywnie w kółko te same wiadomości. I płakałam. Ze strachu o ...
Czytaj całość »Live z Meksyku 25 – czyli idziemy na mercado poznawać lokalne owoce i warzywa
Dziś zabiorę Was na mercado, jedno z moich ulubionych miejsc w każdym mieście, miasteczku i wiosce. Każde mercado jest nieco inne, ale wszędzie jest gwarnie, kolorowo i bardzo interesująco. Na Mercado Benito Juarez, tuż obok naszego domu najciekawsza jest sobota. Dziś właśnie zjeżdżają się mieszkańcy okolicznych wiosek, przywożąc to, co rośnie u nich w ogródku. Pokażę więc Wam dziś różne rodzaje bananów, przepyszne sapote, guaybę i guanabanę, zobaczycie jak wygląda chayote, nopal i jicama, przedstawię Wam cały ...
Czytaj całość »Live z Meksyku 24 – o utracie funpage Somos Dos, pobiciu sąsiadki i kradzieży plecaka w supermarkecie
Dzisiaj było dość poważnie. Nie umiem inaczej, gdy poważnie dookoła. Te zielenie i błękity, które nas otaczają, kryją w sobie piękno, ale pod nimi czają się różne inne sprawy, czasem mroczne, czasem trudne… ——– „Postaw kawę Somosdoskom” to obszar w Wirtualnej Kawiarni, gdzie można nas zaprosić na wirtualną, niezobowiązującą kawę. Nie ukrywam, że bardzo nas to ucieszy. Ogromnie też ucieszymy się, jeśli ktoś z Was zechce być matką lub ojcem chrzestnym naszych wirtualnych działań i realnego życia. ...
Czytaj całość »Live z Meksyku 23 – z Playa Zicatela czyli z najbardziej turystycznej plaży w Puerto Escondido
Kochani, dziś z Gajuśką zabieramy Was na Playa Zicatela, najbardziej turystyczną plażę w Puerto Escondido. Oglądanie tej turystycznej bańki zaczniemy w ważnym dla nas miejscu, w którym spełnia się marzenie Gajenki. Potem przespacerujemy się uliczką przy plaży, popatrzymy na tutejsze sklepiki i knajpki oraz przez zaplecze jednej z nich wejdziemy na plażę. Zobaczycie wówczas ocean w całej swej krasie i w stanie spokoju, choć uprzedzam, że w mej opinii do spokoju mu daleko. Pokażemy Wam po kolei plaże w Escondido, ...
Czytaj całość »Live z Meksyku 22 – z portu w Puerto o kupowaniu ryb i o tym, co się dzieje rankami na plaży
Dziś planowałam zabrać Was na Playa (plaża) Principal, która w swoim północnym końcu jest porcikiem dla malutkich łódek rybackich. Każdego dnia można tu kupić świeżutkie ryby, sprzedawane wprost z łódek – urobek nocy. Byłam tu już kilka razy i za każdym razem było inaczej, więc nie mogłam Was tu nie zabrać! Dziś jednak schodziłam w dół z duszą na ramieniu, bo w nocy przeszła u nas olbrzymia nawałnica. Kto widział stories – to wie. W minutę nasza droga zamieniła się ...
Czytaj całość »Live z Meksyku 22 – o tym, jak zamieszkałyśmy na swoim, czyli nasze mieszkanie, podwórko i prehistoryczna pralka
Mamy mieszkanie! Zupełnie niepodobne do tych pięknych pomieszczeń z folderów, nijak mające się do wymuskanych wnętrz prezentowanych na instagramie, pełne niedoskonałości, chropowatości, za to bardzo meksykańskie i nasze na dłuższy czas! Gaja jest w nim zakochana po uszy, a i ja coraz bardziej go lubię! Jeśli chcecie zobaczyć, jak wygląda, jak pomalutku go urządzamy, co nam jest niezbędne do życia, z czego się cieszymy, a jakie mankamenty doprowadzają nas do białej gorączki – wpadajcie na live, gdzie pokażemy Wam naszą ...
Czytaj całość »Noworoczny live 21 z gór Oaxaca, czyli dlaczego spałyśmy w ubikacji
Dzisiejszy live prowadzimy w zasadzie jako tutejsze bezdomne. Wyprowadziłyśmy się już z naszego luksusowego mieszkania z basenem i widokiem na skaczące w oceanie wieloryby, zostawiając część naszych rzeczy na palapie. Gdy wrócimy do Puerto, wślizgniemy się tam po sekretnych schodach, zabierzemy nasz karton i wraz z plecakiem udamy się… No właśnie, do naszej małej kawalerki, która mam nadzieję, że będzie już wybudowana i wykończona, bo jak nie to… No właśnie, jeśli nie, to nie nie wiem co. ...
Czytaj całość »Bożonarodzeniowy live z Oaxaca 20 – o zwyczajach, tym co na straganach oraz na stołach i w sercach
Przyznam, że gdy wyłączyłam live i spróbowałam go zapisać, mróz przeszedł mi po plecach. – O nie… – jęknęłam – Taki fajny live! Tyle się działo tutaj! I stragany, i spacer, i tyle życia wokół! Wszystko w piach! Przecież to jest nie do powtórzenia! Nie chciało być inaczej. Pomimo mego zaklinania rzeczywistości, zapisany w pamięci telefonu film wyrzucał błąd. – Od początku było coś nie tak z tym livem – narzekałam, a Gaj spoglądał mi przez ramię ...
Czytaj całość »Live z Meksyku 19 czyli o zagrożonych żółwiach morskich, zbieraniu jaj i wypuszczaniu małych żółwi do oceanu
Kilka dni temu poszłyśmy z Gajuszką na Plażę Bacocho. Celowałyśmy w zachód słońca, by nacieszyć oczy szeroką plażą i niczym nieograniczonym horyzontem, wypełnionym szumiącym oceanem. Ku naszemu zdziwieniu, w jednym miejscu na plaży kłębiło się mnóstwo ludzi. Część stała w kolejkach, część czemuś się przyglądała, a wszystko wyglądało bardzo, ale to bardzo intrygująco. Okazało się, że wszyscy ci ludzie przyszli wypuścić żółwiki, które właśnie się wylęgły do oceanu. Widowisko było przednie i wzruszające jednocześnie, a wolontariusze ...
Czytaj całość »Live z Meksyku 18 czyli Playa Carrizalillo, mieszkanie i pidżamada
Kochani, dziś live z przepięknego miejsca, absolutnie ulubionego w Puerto Escondido – z nad plaży Carnizzarillo. Opowiadać o ostatnim tygodniu będę z Sekretnych Schodów, które niespodziewanie odkryłyśmy z Gajką, buszując po okolicy. Widok stamtąd nieziemski, bo i miejsce nieziemskie. Zaglądnijcie koniecznie na live, ucieszcie oczy! A my niespodziewanie mamy mieszkanko! To był faktycznie niespodziewany zwrot akcji! Dostałyśmy miejsce, które może nie jest doskonałe, ale ma wszystko, czego nam do szczęścia potrzeba – przyzwoity pokoik z mini kuchenką i lodówką, duże, ...
Czytaj całość »Dar od losu, czyli o tym, jak wreszcie znalazłyśmy mieszkanie w Meksyku
Kochani, znalazłyśmy mieszkanie w Meksyku, w naszym Escondido, tuż obok szkoły! Udało się, choć pomógł (jak często) przypadek. Wspominałam Wam o mojej taktyce poszukiwania mieszkania – zupełnie innej, niż w Polsce. Otóż po prostu jeździłam po ulicach dzielnicy, w której jest szkoła i zaczepiałam mieszkających tam ludzi. W tropikach jest tak, że życie prowadzi się na ulicy – funkcjonują tu przydomowe sklepiczki, warsztaty, kręcą się mieszkańcy, biegają dzieci. Więc jechałam ulica za ulicą i zaczepiałam każdego dorosłego, pytając się, kto ...
Czytaj całość »Live z Meksyku 17 – czyli wioska kobiet, awantura i oszczędzanie prądu
Dziś zabiorę Was w jedno z moich ulubionych miejsc w mojej okolicy, które się nazywa Mirador de las Tortugas – miejce w którym można oglądać zachód słońca – wystarczy zejść na dół, na cypelek, usiąść na piaseczku, bądź na samych skałach i zapatrzyć się w dal… Może kiedyś zrobimy sobie takie wspólne oglądanie zachodu słońca live – tyle, że byłoby to o 1 am polskiego czasu – co Wy na to? Dziś sporo o siostrzeństwie. O wsparciu. O nas, ...
Czytaj całość »
Somos Dos Fotoreportażowy blog podróżniczy mamy z dzieckiem