Home / AZJA (page 5)

AZJA

Jak zbierać pieniądze?

morning coffee Philippines

Poprzednia część historii schowana jest TU.   Ranek wstał senny i zachmurzony. Siostry już dawno były po pierwszej i drugiej kawie, choć siedziały jeszcze na podwórku, rajcując jak zwykle. Na widok mojej zaspanej twarzy wybuchnęły śmiechem. – Kawy? – zaproponowała Sheryl i nie czekając nawet na odpowiedź zniknęła za drzwiami.     Usiadłam obok Ire  z parującym kubkiem w ręku. Sheryl na szczęście nie dosładzała 3 w 1, co wcale nie było takie oczywiste. Zamiłowanie do cukru w niektórych tropikalnych ...

Czytaj całość »

Praca na Filipinach

pedikir na Filipinach

Poprzednią część historii znajdziesz we wpisie pt.”Cztery siostry”.   Ire wróciła z nosem na kwintę. – I co? Zapytałam retoryczne. – I jajco! – żachneła sie Irene – Wzięli numer telefonu i powiedzieli, że jeśli się zdecydują mnie zatrudnić, to zadzwonią rano. – Ire, przecież oni nie zadzwonią! Idź do nich jeszcze raz jutro, powiedz, że przyszłaś po odpowiedź, niech widzą, że NAPRAWDĘ chcesz pracować.. – Daj spokój, Aśka. To nie ma sensu. Jestem po 30, mam ciemną karnację, jest ...

Czytaj całość »

Cztery siostry

sisters, Philippines

Poprzednia część tekstu ukryta jest TU.   „Wszystkie szczęśliwe rodziny są do siebie podobne, każda nieszczęśliwa rodzina jest nieszczęśliwa na swój sposób.”  Lew Tołstoy       Siostra pierwsza   Ire założyła swoją rodzinę stosunkowo szybko. Miała wtedy 17 lat, gdy poznała tego ciut od niej starszego chłopaka z sąsiedztwa. Czy się faktycznie zakochała? Gdy o to pytam, uśmiecha się do siebie. – Chyba nie, wiesz?.. Więcej było w tym ciekawości, zauroczenia niż faktycznej miłości. Poszliśmy szybko do łóżka i ...

Czytaj całość »

Irene

Irene, Philippine girl

„Czyli przyjeżdżasz dziś ostatnim promem? Dobrze, będę czekała na Ciebie na przystani. Czy masz już może pokój?” – ze zdziwieniem odłożyłam telefon z ostatnią wiadomością od Irene. Jak to czy mam już pokój? Przecież zaakceptowała mnie jako gościa, a to – zgodnie z zasadami couchsurfingu oznacza zaproszenie do domu. No chyba, że się ustali inaczej. – Zaraz, może ja czegoś nie doczytałam – mruknęłam so siebie, po raz kolejny przeglądając naszą korespondencję – Dziwne to wszystko.. W końcu, by wyjaśnić ...

Czytaj całość »

Trekking na Wulkan Taal

wulkan Taal sunset

Poprzednia część historii ukryta jest TU. Gaja stała na nadbrzeżu strwożona po pachy. – Mamo, wiesz że ja nie lubię łódek! Nie chcę płynąć! Nie chcę!.. – Oj Gajka, dlaczego nie powiedziałaś mi wcześniej, że nie chcesz płynąć na Taal? – Bo ona będzie skakać! Ja się boje! Boję się!.. No tak, niechęć Gajki do przepraw wodnych sięga korzeniami chyba jeszcze do Panamy, gdzie to złapałyśmy na stopa łódke lekarzy płynących na Ustupu (klik). Nie dość, że sternik dawał po garach, ...

Czytaj całość »

Trekking na wulkan Taal – ceny, informacje praktyczne

Jezioro Taal

Poprzedną część historii znajdziesz TU. Z tym natychmiast nie było jednak tak łatwo. Gdy przybiegłam do domu, Gaja zgodnie z moimi przewidywaniami smacznie spała. W ramach pobutki włączyłam jej ulubioną kreskówkę i rzuciłam się kończyć pakowanie. W końcu umawialiśmy się z hostem, że to nasz ostatni dzień w Tagatay, więc musialam przygotować nas do wyjazdu, a przy okazji – to wyjścia na Taal, na które zupełnie na pałę się zdecydowałam. Ale jak tu nie skorzystać, gdy błękitne niebo i słońce ...

Czytaj całość »

Mały, ale wariat – czyli wulkan Taal na Filipinach

Vulcan Taal Philippines

  Po dwóch tygodniach depresji tropikalnej, która nas tylko zamknęła w czterech ścianach, a wielu ludzi owych czterech ścian pozbawiła, ogromnie tęskniłyśmy za słońcem. Obiecywana przez meteorologów zmiana miała już przyjść kilka dni temu, tymczasem Luzon wciaż był zalewany wodą i szarpany porwistym wiatrem. Wreszcie, któregoś ranka, podskoczyłam do góry z radości. Nie padało! Faktycznie, deszcz zniknął, ale też słońca jeszcze nie było. To tu, to tam, przez warstwę chmur próbowało przebić się błękitne oko nieba i to już wystarczyło, ...

Czytaj całość »

Religie

Pawcar Rami by David Dias Arcos.

Sylwester 2018, Tagatay, Filipiny – Gaju kochana – zapytałam wieczorem, porządkując porozrzucane zabawą rzeczy – Potrafisz mi powiedzieć, jakie religie poznałyśmy w podróży? – Religie? – uniosła brwi malutka – nooo… Buddystów znam… – Brawo córeczko. A pamiętasz, jak modlą się buddyści?.. – No tak! Medytują! Tak jak my medytowałyśmy w klasztorze!(klik) W Tajlandii! – Brawo. Jaką jeszcze inną religię znasz? – ciągnęłam temat niby od niechcenia. W końcu odwiedziłysmy tyle krajów, spotkałyśmy tyle różnych ludzi różnych i różnych religii. ...

Czytaj całość »

Rejs na Komodo – informacje praktyczne

Gaj na dziobie, jak na piratkę przystało. Rejs na Komodo, przed dziobem wspomniana wyspa.

  Warany z Komodo żyją w kilku raptem, bardzo ograniczonych siedliskach – na wyspie Komodo, Rinca, Gili Motang i Flores, które należą do Archipelagu Sundajskiego żyje w sumie około 6 tysięcy osobników. Jest to populacja szalenie mała, której grozi wyginięcie, więc przytominie, licząc także na wpływy z turystyki, rząd Indonezji w 1991 roku utworzył Park Narodowy Komodo, oraz rezerwaty na Flores.      To był strzał w dziesiątkę, bo interes zaczął się kręcić znakomicie, a i Smoki zostały choć trochę ...

Czytaj całość »

Smok z Komodo

smok z komodo

Nie pamiętam, gdzie po raz pierwszy rzucił mi się w oczy Smok z Komodo.  Czy to była Encyklopedia PWN, którą jako dziecko przeglądałam namiętnie, czy to było na zajęciach z biologi/geografii (wątpię), czy natrafiłam na jego zdjęcia gdzieś przypadkiem, zbierając materiały na zupełnie inny temat. Nie pamiętam więc gdzie to miało miejsce, ale pamiętam jak zawyła mi dusza: – Awwww… Chciałabym go kiedyś zobaczyć..   No bo SMOK to musi być coś. Nie dość, że olbrzymi, bo dochodzący do 3,5 ...

Czytaj całość »