Home / AZJA (page 3)

AZJA

Hundred Islands Park, Alaminos. Szybki wypad z Manili.

Hundred Islands, Alaminos

Hundred Islands Park w prowincji Alaminos kusił nas swoim pięknem, odstraszał cenami. Co jednak straszne było z daleka, z bliska okazało się, że jest do objęcia i nie boli aż tak kieszeni, jeśli zrobi się to rozsądnie.  Wyjazd na Hundred Islands najlepiej potraktować jako dwudniową atrakcje (Hundred Islands + Bolo Beach) z trzema noclegami, ale oczywiście można tu przyjechać tylko na jeden dzien i nocnym połączeniem wrócić do Manili, niemniej jednak wymagać to będzie dużej determinacji i zasobu sił.   ...

Czytaj całość »

Piąta rocznica, szósty rok

choquequerao droga

Czy u Was też mama przypomina Wam o rocznicach? Czy to ona pisze do Was, że Wasz tata kończy 70 lat, Wasza ciotuchna ma 30 rocznicę ślubu, a brat – imieniny?   U nas w rodzinie tak wlasnie jest.   To mama pamięta o wszystkim.   To mama przypomina o Rocznicach i Bardzo Ważnych Dniach.   Są tylko dwie daty, o których nie trzeba mi przypominać i których pamiętać bedę do końca życia.   Jedna to urodziny mojej Gajeczki. I ...

Czytaj całość »

Ukrzyżowanie i śmierć Jezusa. Krwawy Piątek na Filipinach.

crucifixion san pedro cutud, san fernando, philippines

Poprzednią część historii o ukrzyżowaniu Jezusa znajdziecie we wpisie: Ukrzyżowanie człowieka. Wielki Piątek czyli krwawy rytuał na Filipinach.   Ukrzyżowanie, zgodnie ze starożytnymi źródłami, było niewątpliwie jedną z najbardziej okrutnych i poniżających rodzajów kary w antycznym świecie. „Medyczne aspekty śmierci krzyżowej Jezusa.” (klik) Prof. Władysław Sinkiewicz   Ruben podniósł się z prawdziwym trudem i stanął naprzeciw rzymskiego legionisty. Mężczyzna obserwował jego zmagania z obojętną miną, po czym wziął go za ramię i zaprowadził pod krzyż.  Patrzyłam jak zahipnotyzowana.   Tłum ...

Czytaj całość »

Ukrzyżowanie człowieka. Wielki Piątek, czyli krwawy rytuał na Filipinach.

magdarame crucifixion san fernando pampanga

Poprzednia część historii znajdziesz we wpisie: „Bilety na ukrzyżowanie. Wielki Piątek na Flilipinach.” Ukrzyżowanie było wyjątkowo okrutną śmiercią, której nie wymyślili starożytni Rzymianie. Oni (ją) jedynie udoskonalili.. „Śmierć Jezusa na krzyżu okiem lekarzy” (klik) Rzeczpospolita, dodatek Plus Minus   Gdy zobaczyłam Golgotę, stanęło mi serce. Z całą mocą dotarło do mnie, że to wszystko, co się dzieje wokół mnie – dzieje się na serio. Że zaraz faktycznie przybiją człowieka do krzyża, tak naprawdę, bez znieczuleń, ostro zakończonymi gwoździami i że ten ...

Czytaj całość »

Bilety na ukrzyżowanie. Wielki Piątek na Filipinach.

ticket for crucifixion san pedro cutud

Poprzednią cześć tekstu znajdziesz we wpisie: Krwawe Misterium Wielkanocne czyli jak złapać HIV-a na Filipinach.   Procesja faktycznie się spóźniała. Było już sporo po dwunastej, hostka była coraz bardziej zaniepokojona. – Co jest grane? – mówiła – Nie powinni się spóźnić, zawsze raczej trzymali sie czasu. Może coś się wydarzyło? Może coś z Rubenem? Ruben Enaje był cieślą mieszkąjącym parę ulic dalej, który od wielu lat odgrywał rolę Chrystusa. Nie był najmłodszym już człowiekiem, dobiegał sześćdzięsiątki, a w tym roku ...

Czytaj całość »

Krwawe Misterium Wielkanocne czyli jak złapać HIV-a na Filipinach

flagellant san pedro cutud

Więcej na temat biczowników oraz Misterium Wielkanocnego znajdziesz we wpisach: Biczownicy. Obrzędy Wielkiego Tygodnia na Filipinach. Niosąc krzyż. Tradycja wielkiego Czwartku na Filipinach.   Misterium Wielkanocne, czyli trzydniowe śpiewanie Męki Pańskiej (Pasion), noszenie krzyża, samobiczowanie, odgrywanie stacji Drogi Krzyżowej, aż wreszcie prawdziwe przybicie do krzyża ochotników w ramach panata (ofiara), to nie wymysł samych Filipińczyków.      Samobiczowanie to forma pokuty znana od starożytności, w pewnych okresach dziejów wręcz  zalecana (np. IV wiek, biskup San Paciano), początkowo praktykowana była tylko ...

Czytaj całość »

Niosąc krzyż. Tradycja Wielkiego Czwartku na Filipinach.

crucifixion mexico pampanga

Poprzedni fragment historii przeczytacie w tekście pt. „Biczownicy. Obrzędy Wielkiego Tygodnia na Filipinach.    Mexico, Pampanga. Przedświąteczny wtorek. Wracałam właśnie ze sklepu. Była ciemna noc, gdzieniegdzie szczekały psy. Wszyscy już byli w domach, uliczka prowadząca do mojego domu Mexico, Panpanga była pusta. Nagle z bocznej drogi wyszedł ubrany w ciemnoczerwoną szatę człowiek. Nie miał twarzy. Zamiast niej jego głowę owijała biała chusta, przytrzymywana przez.. cierniową koronę?.. Człowiek w szacie nagle ukląkł. Trochę to wygladało, jakby upadł. Doskoczył do niego błyskawicznie ...

Czytaj całość »

Biczownicy. Obrzędy Wielkiego Tygodnia na Filipinach.

magdarame penitent pampanga

Polska, wiele lat temu.. Pierwszy raz z filipińskim Wielkim Piątkiem spotkałam się będąc nastolatką. Otworzyłam wtedy któryś z magazynów leżących na kuchennym stole, przeglądając leniwie kartki. Ślizgałam się wzrokiem po stronach serwujących kolorową, nic nie wnoszącą do mojego życia papkę, po czym wzrok zatrzymał mi się na wielkim zdjęciu gościa stylizowanego na Chrystusa i równie wielkim napisie: Krwawy Piątek na Filipinach. Tekst pochłonęłam. – Wariat! Kompletny wariat! – pomyślałam wtedy – Trzeba mieć nierówno pod sufitem, by w XX wieku ...

Czytaj całość »

Nie skladajcie obietnic bez pokrycia

Proszę, nie składajcie obietnic bez pokrycia. Proszę, nie składajcie obietnic, których nie możecie spełnić, bo dając sobie krótki moment, w którym czujecie się dobrze – uderzacie prosto w drugiego człowieka.  Bo on czeka. I czeka. I czeka. I delikatnie się przypomina i znów czeka. I czeka.  I czeka. Nie obiecujcie, jeśli nie potraficie spełnić obietnicy. Wycofajcie sie z niej, jeśli Was przerasta . Bo gdy drugi człowiek po raz milionowy pierwszy słyszy: “jak będę miał wolną chwilę”, czuje się jak ...

Czytaj całość »

Decyzja

support for Latitude 6220

Trwała gorąca, tropikalna noc. Mrok oblepiał smrodem, oblewał ciało kwaśnym potem, nie przynosił spodziewanej ochłody. Szłam chodnikiem zmęczona i zdołowana, z Gajenką za rączkę, zastanowiając się nad zamknięciem bloga, który sam w sobie od dawna się sypał. Nie byłam w stanie sobie z tym poradzić. Wydarzenia ostatnich kilku tygodni jasno pokazywały mi też, że dalsze pisanie nie ma sensu. Godziny spędzone nad ślimaczącym się kompem, zabrane odpoczynkowi i Gai nie były warte nawet tego, co tak bardzo kochałam. Nie były ...

Czytaj całość »